 |
 |
PODOBNE TEMATY |
|
|
|
| Banki: oszustwo czy chwyt marketingowy? |
 |
 |
 |
| Autor: Sylwia Domańska |
27-07-2007 |
|
|
|
|
Jak dowiedziała się „Gazeta Prawna”, banki informują o wysokości oprocentowania opartego na nieaktualnych stopach rynkowych. Ponadto, brak prowizji banku zazwyczaj wiąże się z niepotrzebnym, ale obowiązkowym ubezpieczeniem.
Żaden z banków nie podaje informacji o spreadzie walutowym (różnicy między kursem kupna i sprzedaży walut, po których jest wypłacany kredyt oraz naliczane raty) stosowanym przez bank. Większość publikuje notowania wewnętrznych kursów walutowych, jednak nie wyjaśnia, jak to może wpłynąć na koszt kredytu.
Większość banków podaje na stronie informacje o najniższym możliwym, często nieosiągalnym, oprocentowaniu. Ważniejsze jest jednak to, że często brakuje precyzyjnej informacji o tym, jak jest skonstruowane oprocentowanie i kiedy może się zmienić. Nieuczciwym chwytem marketingowym jest także informowanie o braku prowizji za udzielenie kredytu, podczas gdy w jej zastępstwie jest wymagane niepotrzebne ubezpieczenie o tym samym koszcie co prowizja.
Na razie nie wiadomo, czy Komisja Nadzoru Bankowego ukróci nieuczciwe praktyki i wyda w tej sprawie odpowiednią rekomendację, zawierająca kodeks dobrych praktyk. Na razie rzetelność przekazów reklamowych może sprawdzać Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów.
Źródło: Gazetaprawna.pl
|