Choć pierwsze emerytury z otwartych funduszy emerytalnych Polacy otrzymają dopiero po 2009 r. już wiadomo że poszkodowane zostaną kobiety.
Dzieje się tak , ponieważ min. przez urlopy wychowawcze, krócej pracują, za to żyją dłużej od mężczyzn.
Jak informuje "Gazeta Wyborcza" sprawą zajął się Ludwik Dorn ,gdy jeszcze był wicepremierem.
Proponował wprowadzenie tzw. emerytur małżeńskich, które pozwalałyby dziedziczyć świadczenia po zmarłych mężach i żonach.
Projekt ustawy już jest, ale jak wyjaśnia wiceminister pracy Romuald Poliński (Samoobrona), ponieważ emerytury małżeńskie trudno będzie policzyć i skomplikują system to ustawy nie będzie.
Tymczasem według eksperta Krajowej Izby Gospodarczej Piotra Jaworskiego małżeńskie emerytury są nie na rękę zakładom emerytalnym, które miałyby je wypłacać.