 |
 |
PODOBNE TEMATY |
|
|
|
| Firmy mogą nie przeżyć „ułatwień” gospodarczych Samoobrony |
 |
 |
 |
| Autor: Małgorzata Woźniczko |
04-07-2007 |
|
|
|
|
Samoobrona opracowała własny pakiet ułatwień dla przedsiębiorców. „To jest wyrok śmierci dla gospodarki” - ostrzegają eksperci.
„Pulsowi Biznesu” udało się dotrzeć do projektu ustawy o swobodzie gospodarczej wykonanego przez Samoobronę. Prawnicy, którzy analizowali ten projekt dla „PB”, alarmują o zagrożeniu, jakie on za sobą niesie.
„Kilka propozycji jest ciekawych, lecz projekt jako całość woła o pomstę do nieba. Najbardziej niebezpieczny jest pomysł wprowadzenia de facto podatku obrotowego liczonego od przychodu. Wiele firm by go nie przeżyło. Lepiej, aby projekt trafił do kosza” - mówi Jarosław Chałas, ekspert Business Centre Club (BCC).
„Jestem przytłoczona niechlujstwem prawnym tego projektu. Nic dobrego dla firm z niego nie wyniknie” - twierdzi Katarzyna Urbańska, ekspert PKPP Lewiatan.
Najmocniej w projekcie Samoobrony wybija się propozycja obniżenia podatku dochodowego od osób prawnych (CIT) z 19 do 10 proc. Jednak w następnym zdaniu czytamy: "podatek wynosi 10 proc. podstawy opodatkowania, jednakże nie mniej niż 1,5 proc. przychodów". To pułapka.
„To by oznaczało likwidację podatku CIT dla pewnych grup podatników. Znika pojęcie kosztów uzyskania przychodów, a podatek byłby liczony od przychodów. To oznacza podatek obrotowy, czyli pańszczyźniany. Obciążenie byłoby wyższe niż obecnie i podatek musiałyby płacić nawet te firmy, które mają straty. Wiele firm, zarówno dużych, jak i małych mogłoby tego podatku nie udźwignąć, a inwestorzy omijaliby Polskę szerokim łukiem” - uważa Jarosław Chałas. Jego zdaniem, podatkowy pomysł Samoobrony byłby gilotyną dla gospodarki.
Tymczasem Samoobrona wyliczyła, że na jej zmianach podatkowych budżet państwa zyskiwałby około 15 mld zł rocznie więcej niż obecnie. Tylko niestety kosztem przedsiębiorców i gospodarki. W uzasadnieniu czytamy: „zmiana geografii opodatkowania wymusi opodatkowanie wielkich sieci handlowych”.
Są jednak pozytywne aspekty. Samoobrona chce dać możliwość zawieszania działalności wszystkim firmom nie zatrudniającym pracowników (do roku). To propozycja oczekiwana przez organizacje przedsiębiorców. Partia Andrzeja Leppera chce też obniżyć wysokość kapitału zakładowego spółki z o. o. z 50 tys. zł do 5 tys. zł, a akcyjnej z 500 tys. zł do 50 tys. zł. Opłaty za rozpoczęcie działalności miałyby spaść ze 100 do 50 zł. Projekt istotnie obniża wiele innych opłat ponoszonych przez przedsiębiorców. Warta pochwały jest też propozycja wstrzymywania decyzji podatkowych po wniesieniu odwołania.
Projekt zawiera również regulację o ograniczeniu kontroli firm - jeden organ może kontrolować firmę nie częściej niż raz na pół roku, jednak z licznymi wyjątkami.
Źródło: Puls Biznesu, gazeta.pl
|