W poniedziałek UKE wydał decyzję o obniżeniu stawek za połączenia ze stacjonarnego na komórkę. Ma być taniej nawet o 20 %.
Decyzja już weszła w życie, jednak jak według Anny Streżyńskiej, prezes Urzędu Komunikacji Elektronicznej od ogłoszenia decyzji operator ma dwa tygodnie na złożenie cenników dostosowanych do tych decyzji.
Zgodnie z nowo wydaną decyzją maksymalne ceny za minutę rozmowy w godzinach szczytu nie mogą być większe niż ok. 66 gr brutto a poza szczytem 63 gr brutto. Wyjątkiem jest sieć Play gdzie zapłacimy odpowiednio ok. 1 zł i 72 gr.
To kolejny etap obniżania cen za rozmowy z telefonu domowego na komórkowy. W maju dzięki decyzji UKE spadły ceny, jakie operatorzy komórkowi pobierali od TP SA za to, że abonent Telekomunikacji dzwonił na numer mobilny. Stawki te mają spadać co roku do 1 maja 2010 r. - 22 gr co prawda to tylko rozliczenia między operatorami, ale powinny mieć wpływ na wysokość naszych rachunków.
Majowa obniżka miała spowodować spadek cen detalicznych, jakie płacimy na co dzień. Tak się jednak nie stało. Największy operator nie obniżył wystarczająco cen rozmów na komórki -Stąd wczorajsza decyzja prezesa Urzędu - przekonuje Jacek Strzałkowski, rzecznik UKE.
TP SA prawdopodobnie odwoła się od wczorajszej decyzji, ale nie wstrzymuje to obowiązku obniżenia stawek.