dodaj do ulubionych

ustaw jako startową

Strona Główna    |    Praca    |    Reklama    |   Kontakt

Wtorek, 2. grudnia 2008

Porady dla Firm
Biznes Wiadomości
Podatki
Pomysł na Biznes
Biznesplan
Spółki
Moja Firma
Marketing i Reklama
Jak założyć firmę
Formularze Podatkowe, umowy
Wskaźniki, progi podatkowe
Kalkulatory VAT, NIP i inne
Biznes Forum
Kalendarz podatkowy
Newsletter
Szkolenia biznesowe
Wiadomości na Twojej stronie
Giełda Biznes Ofert
Centrum Finansowe
Kanały RSS
W jaki sposób dążysz do zwiększenia oglądalności Twojej strony firmowej?
Zakup reklamy
Pozycjonowanie w wyszukiwarkach
Marketing wirusowy
Nie przejmuje się tym
Nie mam strony firmowej

 

Tu jesteś : Waluty: Komentarz poranny 16-05-2007

PODOBNE TEMATY
 
31-10-2008  |  Co się stało ze złotówką?
07-05-2008  |  Rynek: Komentarz 07-05-2008
30-04-2008  |  Waluty: Komentarz 30-04-2008
29-04-2008  |  Waluty: Komentarz 29-04-2008
23-04-2008  |  Waluty: Komentarz 23-04-2008
23-04-2008  |  Rynek: Komentarz 23-04-2008
22-04-2008  |  Waluty: Komentarz 22-04-2008
Waluty: Komentarz poranny 16-05-2007
Autor: Kamil Gaworecki, Kamil Kasperski 16-05-2007
Po spokojnym początku tygodnia wtorek wniósł wiele ożywienia na krajowym rynku walutowym. Początek sesji skłonił część inwestorów do realizacji zysków w krajowej walucie, a złotemu nie pomógł nawet umacniający się dolar.

Przewaga podaży na krajowym rynku walutowym zaowocowała zniżką kursu rodzimej waluty względem euro do poziomu 3,7820. Większą zmiennością charakteryzował się kurs USD/PLN, gdzie po początkowym osłabieniu złotego do poziomu 2,7950 obserwowaliśmy następnie zniżkę do okolice 2,78. Sytuacja taka była wynikiem nienajlepszych danych makro zza Oceanu, które pozwoliły na odrobienie strat krajowej waluty względem dolara, przy jednoczesnej popołudniowej stabilizacji kursu EUR/PLN w okolicy poziomu 3,78.

Większym zaskoczeniem dla rynku nie były wczorajsze dane o inflacji CPI, której tempo spadło do 2,3% wobec wcześniejszego odczytu na poziomie 2,5%. Wydaje się, że inwestorzy z niecierpliwością wyczekują na czwartkową publikację danych dotyczących wzrostu średnich płac. Wyższy od oczekiwanego odczyt mógłby zasygnalizować inwestorom możliwość podwyżek stóp procentowych, jednak póki co nasze władze monetarne niechętnie odnoszą się do możliwości wzrostu kosztu pieniądza. Złoty pozostaje w dalszym ciągu pod presją wynikającą z sytuacji na rynku eurodolara oraz powracających obaw odnośnie wzrostu podaży złotego w najbliższym czasie, wynikającej z wycofywania środków uzyskanych z wypłaty dywidend przez zagranicznych inwestorów. Ponadto pogorszenie nastrojów na rynkach wschodzących dają nikłe szanse na odrobienie przez krajową walutę wczorajszych strat. Wyprzedaż aktywów emerging markets może przejściowo powstrzymać aprecjację krajowej waluty jaką obserwowaliśmy na przestrzeni ostatnich tygodni. Dlatego na dzisiejszej sesji oczekujemy, że kurs EUR/PLN będzie znajdował się w paśmie wahań  3,7650-3,7850,  zaś USD/PLN będzie oscylował w granicach 2,76-2,78.

Końcówka wczorajszej sesji nie była pomyślna dla amerykańskiej waluty – w obliczu braku pozytywnego impulsu ze strony inflacji CPI, która w ujęciu bazowym w kwietniu wyniosła 2,3% r/r (prognoza 2,4%) oraz napływu kapitałów netto, trudno było spodziewać się, że dobry odczyt indeksu Empire State (ponad 8 pkt, poprzednio 3,8) zdoła umocnić dolara. Po godzinie 16.00 realizacja zleceń typu stoploss wywołała silny wzrost EUR/USD powyżej poziomu 1,36. „Zielonemu” zaszkodził dodatkowo najgorszy od 15 lat poziom nastrojów rynku nieruchomości NAHB (30 pkt., prognoza 33 pkt.), po którym szansa na lepszą od oczekiwań ilość wydanych zezwoleń i rozpoczętych inwestycji budowlanych jest raczej nikła. Jeśli okaże się, że opublikowane dzisiaj informacje z kluczowego dla największej gospodarki świata sektora będą rzeczywiście rozczarowujące, wzmogą się wątpliwości, czy Fed postępuje właściwie przedkładając inflację nad wzrost gospodarczy.

Kolejnym czynnikiem umacniającym wczoraj euro były lepsze od prognoz wyniki gospodarek państw „trzynastki”, które wzrosły w I kw. o 3,1% r/r (prognoza 2,9%) i 0,6% kw/kw (oczekiwano 0,5%), co zwiększyło do 60% szanse na podwyżki stóp na Starym Kontynencie do 4,25%.   
Dzisiejsze ostateczne wyniki inflacji HICP dla strefy euro za kwiecień (prognoza 1,8% r/r, 0,5% m/m) powinny potwierdzić poprzednie odczyty, tym bardziej, że figury z Niemiec okazały się być z nimi zbieżne. Wpływ tych publikacji na notowania powinien być marginalny, gdyż rynek i tak jest niemal pewny podniesienia kosztu pieniądza przez ECB na kolejnym posiedzeniu.
Inwestorzy i analitycy będą koncentrować się na danych o nieruchomościach, których ogłoszenie o godz. 14.30 będzie, obok wyników inflacji centralną informacją tygodnia i pokaże eurodolarowi kierunek na najbliższe sesje. Negatywny sygnał, jaki popłynąłby z ewentualnych słabych odczytów powinien wywindować kurs eurodolara do ok. 1,3670 USD. Poziom 1,36 USD można wykorzystać do zakupu głównej pary walutowej.
W najbliższych dniach warto zwrócić uwagę na japońskiego jena. Wprawdzie, z powodu niskiej inflacji, po rozpoczynającym się dziś posiedzeniu Banku Japonii rynek oczekuje utrzymania stóp na poziomie 0,5%, jednak interesujące będzie, czy podobnie jak poprzednio decyzja będzie podjęta jednogłośnie. Bardziej jastrzębia postawa prezesa Fukui sugeruje, że w gronie decydentów może pojawić się rozdźwięk.

Źródło: DM TMS Brokers S.A.

+ dodaj komentarz
drukuj
prześlij na email
powrót
do góry
 Brak komentarzy
Tego artykułu jeszcze nie skomentowano. Bądź pierwszy...

Biznes-Firma.pl / Waluty: Komentarz poranny 16-05-2007

Copyright by Biznes-Firma.pl - Wszystko dla Twojej Firmy (c) 2008 - Wszelkie Prawa Zastrzeżone Kontakt  I  Reklama  I  Mapa serwisu  I  Polityka prywatności  I  O nas