Jeżeli pracownik odchodzi z firmy lub korzysta z prawa wcześniejszej emerytury, pracodawca ma prawo skrócić okres jego wypowiedzenia. "Za porozumieniem stron można rozwiązać umowę o pracę i to nawet z dnia na dzień" - podaje "Rzeczpospolita".
Termin wypowiedzenia musi być efektem negocjacji. Każda ze stron ma prawo zaproponować wybrany przez siebie termin, co moze okazać się korzystne. Kodeks pracy dopuszcza skrócenie przez pracodawcę okresu wypowiedzenia w sytuacji upadłości lub likwidacji firmy. Wówczas można trzymiesięczny okres wypowiedzenia (i tylko taki okres) zmniejszyć o jeden miesiąc, pamiętając o wypłaceniu pracownikowi odszkodowania.
"Sam stosunek pracy może zakończyć się albo natychmiast - z chwilą zawarcia porozumienia, albo w terminie późniejszym - wskazanym w porozumieniu. Nie ma tu żadnych okresów wypowiedzenia. Strony muszą więc precyzyjnie oznaczyć datę zawarcia porozumienia oraz datę rozwiązania stosunku pracy. Kodeks pracy nie określa ani formy, ani treści tego porozumienia stron." - czytamy w "Rzeczpospolitej".
Za zgodą szefa umowa rozwiąże się wcześniej. Ale wówczas pensja przysługuje tylko za rzeczywiście przepracowany okres. "Pracownikowi, który rozwiązuje umowę o pracę w związku z przejściem na rentę lub emeryturę, trzeba wypłacić z tego tytułu odprawę finansową w wysokości jednomiesięcznego wynagrodzenia. Nakazuje to art. 92k.p. Jeśli jednak przepisy wewnątrzzakładowe ustalają korzystniejsze zasady tej odprawy, wówczas te musi stosować pracodawca." - informuje gazeta.
Należy pamiętać, że okres wypowiedzenia, za który pracownikowi wypłacono odszkodowanie, w całości wlicza się do stażu pracy. Stanowi o tym art. 36§ 2 k.p.
Źródło: "Rzeczpospolita" (art. Grażyny Ordak pt. "Skrócenie wypowiedzenia zależy od woli szefa")