Tak przynajmniej twierdzą analitycy, mówiąc, że to anachronizm. A Telekomunikacja Polska nie będzie pierwsza- Tele2 ma już w swojej ofercie abonament za 99 zł dający 2 tys. minut miesięcznie- to w efekcie ryczałt, bo nikt raczej nie wydzwania więcej.
Podobne plany ma również Telefonia Dialog.
Ale to właśnie oferta TP S.A. mającej ok. 10 mln abonentów telefonii stacjonarnej (80% wszystkich użytkowników) naprawdę zatrzęsie rynkiem.Zgoda na wprowadzanie tego planu to kwestia kilku dni.
Telekomunikacja musi jeszcze dopełnić kilku formalności - porozumieć się z innymi operatorami w sprawach technicznych i odpowiedzieć na nasze pytania dotyczące szczegółów wyliczenia kwoty ryczałtowego abonamentu, ale myślę, że spółka zrobi to szybko - mówi Anna Streżyńska, prezes Urzędu Komunikacji Elektronicznej.
Zdaniem Wojciecha Jabłczyńskiego z biura prasowego TP S.A. ta oferta mogła pojawić się już 2 lata temu, ale Urząd wstrzymywał wydanie zgody.Streżyńska nie czuje się jednak winna, tłumacząc, inni operatorzy nie mogli zaproponować podobnej oferty, a zadaniem UKE jest dbać o to, by wszyscy mieli równe szanse.
Oferty ryczałtowe są bardzo korzystne dla klientów. Poza tym gdy kolejni gracze zaczną wprowadzać swoje pakiety dodatkowo ich ceny zaczną spadać.
Magda Borowik, analityk rynku telekomunikacyjnego z IDC Polska uważa, że to co się dzieje z telefonią stacjonarną, to jednie pierwszy krok. Najdalej za 5 lat zjawisko obejmie to też telefonię komórkową. Niedawno płaciliśmy za minimalne trzyminutowe połączenie, dziś powszechne jest naliczanie sekundowe. Abonament ryczałtowy to zwykłe następstwo zachodzących już zmian.
Prezes Streżyńskiej uważa zmiany mogą pójść jeszcze dalej: jej zdaniem przyszłość to nawet jeden stały abonament za cały pakiet usług, w którym może znaleźć się na przykład dostęp do internetu.
Takie zjawisko widać już w niektórych krajach Unii Europejskiej, choć nie jest jeszcze normą. Streżyńska zapewnia, że szybko nadrobimy opóźnienia.
jk/Gazeta Wyborcza