Pensja podstawowa pedagogów będzie teraz o złotówkę większa niż w zeszłym roku, tak zadecydowali radni z radomia. W tym wypadku zbulwersowania nauczycieli nie jest w stanie nawet złagodzić „wyrównanie” jakie dostaną za przepracowane 4 miesiące.
- Uchwalone podwyżki wynikają po prostu z przepisów Ministerstwa Edukacji. Negocjowaliśmy z władzami miasta wyższe kwoty, bez efektu. Odpowiedź była jedna: nie ma więcej pieniędzy - mówi Andrzej Stępnikowski, wiceprzewodniczący Międzyzakładowej Komisji Pracowników Oświaty i Wychowania w Radomiu.
- Złotówka podwyżki? Naprawdę? To trochę niezręcznie wyszło. Ale proszę też zrozumieć, mamy budżet taki, jaki mamy. Priorytetem władz miasta są inwestycje i do mnie ten argument przemawia. Musimy dać miastu impuls do rozwoju, to w następnych latach będą pieniądze na podwyżki. Nauczyciele muszą być wyrozumiali, choć zdaję sobie sprawę, że jest to dla nich przykre. Sama jestem nauczycielką i wiem, że w obecnej sytuacji finansowej nauczycieli trudno mówić o godności tego zawodu - mówi Małgorzata Półbratek, radna PiS, szefowa komisji edukacji w radzie miejskiej.
Gazeta.pl