Przewodniczący komisji śledczej ds. banków i nadzoru bankowego, Artur Zawisza (PiS) poinformował, że na najbliższym posiedzeniu Sejm może zająć się projektem nowelizacji uchwały o bankowej komisji śledczej.
Przewodniczący komisji śledczej ds. banków i nadzoru bankowego, Artur Zawisza (PiS) poinformował, że na najbliższym posiedzeniu Sejm może zająć się projektem nowelizacji uchwały o bankowej komisji śledczej.
Zawisza nie ukrywa, że ma to związek z „taśmami Oleksego”, który mówił między innymi o przekrętach prywatyzacyjnych i o tym, że nie dziwi go w tym kontekście atak na komisję śledczą, oraz że banki zostały sprzedane kosmopolitycznym gangom.
Już w najbliższy wtorek komisja regulaminowa i spraw poselskich po zapoznaniu się z ekspertyzami dotyczącymi projektu uchwały o komisji śledczej, może zwrócić się do marszałka z wnioskiem o umieszczenie tego punktu w porządku obrad sejmu.
Komisja śledcza powołana w marcu ubiegłego roku miała zbadać "rozstrzygnięcia dotyczące przekształceń kapitałowych i własnościowych w sektorze bankowym oraz działań organów nadzoru bankowego w okresie od 4 czerwca 1989 r. do 19 marca 2006 r.". Uchwała musi zostać znowelizowana, bo Trybunał Konstytucyjny orzekł, że jest ona niezgodna z konstytucją.
Projekt nowelizacji zakłada, że komisja miałaby badać prawidłowość i celowość działań rządu, premiera, ministra finansów, ministra skarbu i ministra przekształceń własnościowych w procesie przekształceń sektora bankowego. PO zapowiedziała ponowne skierowanie znowelizowanej uchwały do Trybunału.
Ponadto PO już na początku marca zdecydowała, że jeżeli komisja bankowa wznowi pracę na podstawie znowelizowanej uchwały, nie zasiądą w niej przedstawiciele PO. SLD wycofało swoją przedstawicielkę ze składu komisji.