Rok wcześniej, czyli w 2005 roku to wynagrodzenie było na poziomie 2380 złotych i 29 groszy. Było zatem o prawie 97 złotych niższe od ubiegłorocznego. Jacek Wiśniewski ekonomista Raifeissen Banku wyliczył, że przeciętne wynagrodzenie w gospodarce narodowej w ubiegłym roku było o 4,1% wyższe niż w 2005 roku.
Ekonomista zwrócił uwagę, że wzrost płac w całej gospodarce był niższy niż wzrost płac w przedsiębiorstwach, szacowany na 5 procent. To pokazuje, że presja płacowa jest widoczna przede wszystkim w przedsiębiorstwach i przemyśle - powiedział Jacek Wiśniewski. Ekonomista podkreślił, że wyższemu wzrostowi płac w przedsiębiorstwach towarzyszy jednak wzrost wydajności pracy, co jest korzystne z punktu widzenia inflacji.