Nic nie powstrzyma budowy gazociągu bałtyckiego
Autor: Paulina Korycińska 09-02-2007

Europejski Bank Inwestycyjny nie udzieli kredytu na budowę gazociągu przez Bałtyk z Rosji do Niemiec. Jednak taka decyzja nie opóźni budowy.

Prezes EBI Philip Maystadt zapewnił, że EBI nie będzie wspierał finansowo budowy gazociągu północnego dopóki w UE są państwa, które sprzeciwiają się tej inwestycji. „Dopóki będzie sprzeciw ze strony niektórych krajów, dopóty nie będziemy mogli sfinansować tego projektu”- podkreślił prezes EBI.

Wszystko wskazuje jednak na to, że nawet bez pomocy finansowej ze strony EBI, udziałowcy przedsięwzięcia i tak bez trudu znajdą pieniądze do jego realizacji. Zwłaszcza, że obecnie są już trzej potentaci: niemieckie koncerny energetyczny E.ON i chemiczny BASF oraz rosyjski Gazprom.

Budowa gazociągu na dnia Bałtyku, łączącego Rosję z Niemcami, od początku budziła wiele kontrowersji. Wszystko wskazuje bowiem na to, że za powstaniem gazociągu przemawiają względy geopolityczne, a nie ekonomiczne. Rosji zależy przede wszystkim na wyeliminowaniu wpływów państw, które do tej pory miały duży wpływ na transport gazu z Rosji.

Szacuje się, że inwestycja pochłonie w sumie 12 mld euro. Gdyby wszystko poszło zgodnie z planem w 2010 roku można spodziewać się otworzenia pierwszej nitki gazociągu północnego.

 

Copyright by © 2005-2008 Biznes-Firma.pl - Wszystko dla Twojej Firmy -> http://www.biznes-firma.pl
Wszelkie Prawa Zastrzeżone.