Mimo wyższego od oczekiwanego wzrostu gospodarczego w USA w IV kwartale (PKB wzrósł o 3,5 proc. zamiast oczekiwanych 3,0 proc.) indeksy nowojorskich giełd zaczynają dzień od niewielkiego spadku wartości. Również Europa kończy dzień spadkami, ale już jutro obraz rynku może być zupełnie inny – wieczorem naszego czasu poznamy decyzję amerykańskiego banku centralnego, co do stóp procentowych oraz uzasadnienie tej decyzji, która może sporo zmienić w obrazie rynku.
U nas Rada Polityki Pieniężnej nie sprawiła niespodzianki i stóp nie zmieniła, natomiast komunikat po posiedzeniu był nieco bardziej „jastrzębi”. RPP ostrzegła, że zacieśnienie polityki pieniężnej może okazać się konieczne w dalszej części roku.
Na komunikat Rady nikt jednak nie zwracał uwagi, w każdym razie nie na GPW. Już rano przeważały zwyżki, sprowokowane lepszymi od oczekiwań wynikami BRE Banku w IV kwartale minionego roku. Same oczekiwania zostały przekroczone nieznacznie, o ok. 10 proc., ale to wystarczyło, by inwestorzy zainteresowali się także innymi bankami – BZ WBK podrożał o 6,8 proc., BPH o 4,2 proc., a bohater dnia – BRE – zyskał 5,3 proc. PKO BP zyskał natomiast 3,7 proc. Wobec braku kłopotów ze strony spółek surowcowych (ropa i miedź dziś drożały), wystarczyło to, by WIG20 zyskał 1,7 proc. i ustanowił nowy rekord hossy. Warto dodać, że ostatnie 0,5 proc. wzrostu indeks zaliczył już na końcowym fixingu – inwestorzy kupowali akcje jakby ze strachu, że jutro nie zdążą. Niekoniecznie musi to być dobra taktyka.
Obroty potwierdzają wzrostowy charakter sesji – przekroczyły 1 mld PLN (WIG20). Tym samym trwającą od półtora tygodnia płaską korektę możemy uznać za zakończoną i powoli wyglądać kolejnych niebezpieczeństw dla rynku.
Na szerokim rynku wzrósł kurs 154. spółek, spadł 82., MIDWIG zyskał 1,8 proc. (nowy rekord), a WIRR 1,3 proc. (nowy rekord). Tylko spółki o małej kapitalizacji – Ponar, Atlantis i kilka innych – zyskiwały dziś bardziej niż banki. Poza WIG20 drożały także ING i i Millennium.
Złoty wyraźnie umocnił się dziś po południu, doskonale wpisując się w nastroje na GPW. Dolar spadł do 3,01 PLN, euro warte było 3,914 PLN, a frank 2,415 PLN. Niebezpieczeństwo dalszego osłabienia złotego istotnie więc zmalało, co powinno podtrzymać dobrą koniunkturę na rynku akcji.
Niniejszy dokument jest jedynie materiałem informacyjnym do użytku odbiorcy. Nie powinien być rozumiany jako materiał o charakterze doradczym lub jako podstawa do podejmowania decyzji inwestycyjnych. Wszystkie opinie i prognozy przedstawione w tym opracowaniu są jedynie wyrazem opinii autorów w dniu publikacji i mogą ulec zmianie bez zapowiedzi. Open Finance nie ponosi odpowiedzialności za jakiekolwiek decyzje inwestycyjne podjęte na podstawie niniejszego opracowania.
Źródło: Open Finance
