Przyczyny wczorajszego silnego osłanienia złotówki nie wynikają z naszych wwewnętrznych problemów politycznych - tłumaczy analityk finansowy Piotr Kuczyński.
Wczoraj wieczorem za euro trzeba było zapłacić 3 złote 95 groszy i był to najwyższy kurs od 1 października ubiegłego roku. Zdaniem Piotra Kuczyńskiego tak drastyczne osłabienie złotego wynika z gwałtownie rosnącej rentowności obligacji amerykańskich. Kiedy ta rentowność tak rośnie, wówczas kapitały wychodzą z rynków rozwijających się i wracają do domu, czyli do Stanów Zjednoczonych - wyjaśnia analityk i dodaje, że wynikiem jest osłabienie walut regionu, co własnie obserwowaliśmy. Według Piotra Kuczyńskiego średnio terminowe prognozy dla złotego nie są najlepsze. Nie jest wykluczone, że za kilka tygodni kurs euro wyniesie 4 zł 10 groszy, a dolara - 3 złote 10 groszy, a może nawet trochę więcej.
Dzisiaj złoty zaczął się umacniać w stosunku do dnia wczorajszego. O godzinie 9-tej za euro trzeba było zapłacić 3 złote 93 grosze, a za dolara 3 złote 04 grosze. Wieczorem euro kosztowało 3 złote 95 groszy, a dolar 3 złote 05 groszy.