Według Banku Światowego zbyt szybki rozwój gospodarek nowych członków Unii Europejskiej może doprowadzić do kryzysu w tych krajach wywołanego nadmiernym wzrostem konsumpcji. Polska na razie jest bezpieczna.
Zdaniem autorów raportu na temat regionu, niskie stopy procentowe - w szczególności w krajach nadbałtyckich - powodują, że ludzie chętnie się zadłużają, co doprowadza do wzrostu nadmiernego wzrostu konsumpcji. To z kolei może doprowadzić do wzrostu inflacji, a w konsekwencji do znacznego spowolnienia wzrostu gospodarczego. Polska ma dobrą sytuację wyjściową, ponieważ inflacja wciąż jest niska, a wydatki państwa rosną wolniej. Lecz bez reformy finansów publicznych i nam nie uda się obronić przed czarnym scenariuszem.
Źródło: Open Finance
