 |
 |
PODOBNE TEMATY |
|
|
|
| Niepokojące osunięcie EUR/USD |
 |
 |
 |
| Autor: Marcin R. Kiepas |
22-01-2007 |
|
|
|
|
Kurs EUR/USD od początku handlu w Europie pozostaje pod presją podaży. W efekcie, po porannych nieudanych próbach wzrostu, spadł on z dziennego maksimum na 1,2975 dolara do 1,2937 dolara, żeby obecnie testować poziom 1,2942 dolara.
Spadek ten nie jest duży i nie skutkuje przełamaniem żadnych poziomów wsparć. Te bowiem znajdują się na poziomach 1,2940, 1,2925 i 1,2915 dolara. Jednak robi on nienajlepsze wrażenie. Można mieć obawy, czy przypadkiem w kolejnych godzinach nie zostanie on pogłębiony. Chociażby przez graczy liczących na wzrosty w tym tygodniu.
Te obawy są o tyle zasadne, że jest wątpliwe, czy czwarty raz w ostatnich dniach, eurodolarowi uda się odbić od strefy wsparcia ponad poziomem 1,29 dolara. Tymczasem nieudane odbicie przybliża tę parę do sygnału sprzedaży.
Na obserwowane osunięcie EUR/USD póki co nie reaguje złoty. Dobry sentyment do polskiej waluty, który powstał w następstwie zeszłotygodniowego podniesienia ratingu przez agencje Fitch, jak również dobry sentyment do całego regionu, w następstwie braku podwyżki stóp przez Bank Japonii sprawia, że polska waluta umacnia się dziś zarówno do dolara, jak i do euro. O godzinie 13:14 kurs USD/PLN testował poziom 2,9653, natomiast kurs EUR/PLN 3,8394 zł. Oznacza to spadek odpowiednio o 0,7 i 1,2 grosza.
Dobre nastroje na rynku nie są jednak wieczne. Jeżeli więc pogłębi się spadek EUR/USD, to złoty, podobnie jak i inne waluty regionu znajdzie się pod presją podaży.
Dziś o 14-tej Narodowy Bank Polski opublikuje dane o inflacji bazowej. Raport ten nie będzie miał wpływu na notowania złotego.
Źródło: X-Trade Brokers DM S.A.
|