Tu jesteś: Porady dla Firm

"Czarna lista" dłużników

dodano: 01-12-2009 - Magdalena Janczura

Zaległe płatności, brak terminowych spłat czynszu czy kłopoty z ratami kredytów mogą być powodem do wpisania na czarną listę dłużników. Co grozi, gdy znajdziemy się na niej?

Jeśli masz kłopoty z regularnymi płatnościami, możesz spodziewać się, że wystawca rachunków zgłosi Twoją osobę jako nierzetelnego klienta do Biura Informacji Gospodarczej. W Polsce istnieją trzy komercyjne instytucje, które posiadają informacje dotyczące przedsiębiorców i konsumentów. Są to:

- Krajowy Rejestr Długów,
- Biuro Informacji Gospodarczej InfoMonitor,
- Europejski Rejestr Informacji Finansowej.

Jednak nie każdy może wpisać dłużnika na czarną listę. Tylko firmy działające w określonych ustawowo branżach mają do tego prawo. Takie instytucje to np. banki, ubezpieczalnie czy dostawcy mediów. Osoby, które nie zapłaciły mandatu lub alimentów również mogą trafić na taką listę.

Aby klient mógł zostać wpisany na czarna listę, musi spełnić pewne warunki. Po pierwsze jego dług wynosi minimum 200 złotych, z którym zalega powyżej 60 dni. Dodatkowo upłynął już miesiąc od momentu wysłania listu poleconego, zawierającego ostrzeżenie o zamiarze przekazania danych do biura. Zanim BIG wpiszę na listę dłużników, jego obowiązkiem jest wysłanie ostrzeżenia na piśmie.

Fakt istnienia danych na czarnej liście nie wiąże się z karnymi czy cywilnymi konsekwencjami. Jest to pewien rodzaj opinii, która może przeszkodzić w uzyskaniu kredytu bądź zakupu auta w leasing.

W momencie gdy długi zostały uregulowane, obowiązkiem BIG-u jest usunięcie naszych danych z listy w ciągu 14 dni od uregulowania spłaty. Jeśli tego nie zrobi, grozi mu kara grzywny w wysokości 30 tys. zł. Jednak instytucji BIG nie należy mylić z Biurem Informacji Kredytowej. Ta druga instytucja zbiera informacje tylko o kredytach. Tam informacje o spłaconych w terminie i zaległych kredytach przechowywane są przez 5 lat.


Źródło: money.pl



Komentarze

Co bank sprawdza przy udzielaniu leasingu dodał : ~siwy, 22-10-2010 16:12
Witam, mam takie pytanie, byłem osobą zatrudnioną na umowe o prace w sklepie jako ekspedient, wtym czasie zaciągnąłem dwa kredyty na kwotę w sumie 10tyś.zł Po ok dwóch miesiącach dowiedziałem się że szef zamyka ten owy sklep..., i rozwiązuje ze mną umowe o prace. Postanowiłem przejąć i odkupiłem od niego część towaru jednak żeby zatowarować sklep w pełni wszystko wkładałem w towar i niebyłem wstanie spłacać kredytów które zaciągnołem jako osoba fizyczna. Żaden bank nie chciał mi udzielić kredytu na firma bo min. 12 miesięcy trzeba istnieć, jakby udzielił spłacił bym te dwa kredyty i wszystko było by ok, a tak zalegam. Za tydzień tj. 30.10.2010 mija rok jak prowadze działalność i zobaczymy, może sie uda z jakims kredytem... Bardzo było by mi potrzebne auto bo prywatne musiałem sprzedać żeby też włożyć w sklep..., i moje pytanie jest takie, czy jak zalegam w bankach gdzie zaciągnąłem kredyt jako osoba fizyczna, a obecnie prowadze działalność i chciałbym sie starać o auto w leasing na firmę to czy będe miał problemy z dostaniem go? Chodzi mi czy banki sprawdzają czy ktoś zalega, konkretną osobę, firmę czy osobę i firmę?! Z góry dziękuję za odpowiedzi.