W przypadku wejścia ustawy w życie, jak informuje „Dziennik”, uderzy ona najmocniej w właścicieli pojazdów kilkunastoletnich, którzy zobligowani będą do płacenia podatku w wysokości ok. 3 tysięcy złotych.
Czynnikami wpływającymi na wysokość podatku ekologicznego będą pojemność silnika oraz poziom emisji spalin, w odróżnieniu od dotychczasowej akcyzy, która uzależniona była prócz pojemności silnika także wartością pojazdu.
Według rzecznika prasowego Służby Celnej, Witolda Lisickiego, novum podatkowego ma "ma wspierać kupowanie samochodów nowszych i bardziej ekologicznych, a nie przywożonych z zagranicy aut starszych czy wycofanych z użytku".
Natomiast Zbigniew Sobecki, menadżer w zespole cła i akcyzy w KPMG, informuje, że podobna propozycja podatku była już omawiana w Sejmie, jednak zabrakło akceptacji ze strony posłów. Ponadto zauważa, że sytuacja ta może się powtórzyć.
Najprawdopodobniej sprawa zostanie wyjaśniona pod koniec kwietnia bieżącego roku.