Jeśli firma naszego dłużnika nie chce spłacić zaległych pieniędzy, a sprawa urosła do dużej rangi, możemy się zdecydować na doprowadzenie do upadłości jego przedsiębiorstwa.
Wierzyciel w takim przypadku powinien najpierw złożyć zażądanie płatności, a zaraz po tym wniosek o upadłość firmy dłużnika. Efekty w postaci odzyskania należności mogą stać się faktem, jeśli wniosek złożymy w czasie, kiedy dłużnik posiada jeszcze jakiś majątek. Sąd może w różny sposób doprowadzić do przyspieszenia biegu sprawy. Zasadą w takim przypadku jest orzekanie na posiedzeniu niejawnym, a nawet bez wysłuchania dłużnika, jeśli ten nie stawił się na rozprawie. W przypadku dwóch przeciwstawnych zdań (dłużnika i wierzyciela), zawsze należy się spodziewać wyznaczenia rozprawy. W razie sporu o sposób prowadzenia postępowania konieczne może okazać się dopuszczenie dowodu z opinii biegłego. Musimy jednak pamiętać, że każda taka czynność wydłuża postępowanie o ogłoszenie upadłości. Wierzyciel nie może przeciwstawić się takim decyzjom sądu, ani nie może wpływać na przyspieszenie postępowania. Może jedynie uiścić zaliczkę na poczet biegłego niezwłocznie po wezwaniu – radzi prawnik cytowany przez „Rzeczpospolitą”.

