Urlop na żądanie przeliczamy na godziny
Autor: Kamil Świętoń 21-08-2008
Jeśli udzielamy pracownikowi urlopu, którego domaga się na własne żądanie, nie ewidencjonujemy tego jako konkretne dni nieobecności, tylko z puli urlopu odejmujemy liczbę godzin roboczych, jakie wtedy przypadły.
Pracownicy mogą mieć ruchomy czas pracy w konkretnych dniach, jak również pracować na niewielką część etatu. Jeśli więc podwładny weźmie urlop na żądanie, z puli urlopu odliczamy mu konkretną ilość godzin pracy, jakie przepadły w tych dniach. Odmienne stanowisko prowadziłoby do tego, że np. zatrudnieni na niewielką część etatu większość lub nawet całość swojego urlopu wypoczynkowego mogliby wykorzystać na żądanie, kiedy tak naprawdę przez tę formę urlopu nie było ich w pracy przez niewielką liczbę godzin.

Jak mówi kodeks pracy, urlopu udziela się w dniach, ale rozlicza się w godzinach. Tzw. urlop na żądanie, z którego pracownik może skorzystać bez zgody prezesa, może wynosić do 4 dni. Powiadomić musi firmę jakąkolwiek formą kontaktu (np. osobiście, telefonicznie) najpóźniej w dniu rozpoczęcia urlopu, ale jeszcze przed godziną rozpoczęcia dniówki.
 

Copyright by © 2005-2008 Biznes-Firma.pl - Wszystko dla Twojej Firmy -> http://www.biznes-firma.pl
Wszelkie Prawa Zastrzeżone.