 |
 |
PODOBNE TEMATY |
|
|
|
| Czas pracy w podróży służbowej |
 |
 |
 |
| Autor: Krystyna Pawliszak |
04-07-2008 |
|
|
|
|
Usługi świadczone w jednym mieście to już zbyt słaba oferta, by stanowić konkurencję dla innych firm. Coraz częściej zatem pracownicy z wielu branż odbywają podróże służbowe, by w miejscu oddalonym od miejsca zatrudnienia, wykonywać swoje zadania. O ile kwestia rozliczania pracy w terenie jest bezsporna, o tyle trudne zagadnienie stanowi czas samej podróży. Często pracownicy uważają, że powinien on być wliczany do czasu pracy, zaś dla pracodawców nie ma ku temu podstaw. Jak rozstrzygnąć tę trudną sprawę?
Głównym przepisem regulującym omawianą kwestię jest art. 128 par. 1 k.p. Zgodnie z nim czasem pracy (za który pracownikowi przysługuje wynagrodzenie) jest czas pozostawania w dyspozycji pracodawcy w zakładzie pracy lub w innym miejscu wyznaczonym przez pracodawcę do wykonywania pracy. Jednak czas podróży nie jest interpretowany jako czas wykonywania pracy i mimo że pracownik pozostaje wtedy w pełni dyspozycji pracodawcy, to powszechnie uważa się, że czas ten nie powinien być wliczany do czasu pracy. Dopiero godziny spędzone w miejscu docelowym i poświęcone wykonywaniu powierzonych zadań są brane pod uwagę przy rozliczeniach. Jeżeli delegacja trwa dłużej niż jeden dzień, pracownikowi przysługuje prawo do odpoczynku. Do czasu pracy wliczane są tylko godziny faktycznie przepracowane, natomiast czas rekreacji, który może być wykorzystany przez pracownika w dowolny sposób, jest pomijany w tym rachunku.
W obecnych czasach zdarza się coraz częściej, że pracownik zabiera ze sobą w podróż służbowego laptopa lub posługuje się mobilnymi środkami łączności i czas podróży łączy z pracą. W takiej sytuacji może on żądać wynagrodzenia z tytułu godzin nadliczbowych, gdyż nie tylko pozostaje w dyspozycji pracodawcy, ale też świadczy na jego rzecz konkretne usługi.
|