|
Jak wynika z interpretacji ministra finansów, nie ma znaczenia, czy firma organizująca kursy lub/i szkolenia ma akredytację wydawaną na podstawie przepisów o systemie oświaty. Oznacza to, że pracownik taki nie musi płacić podatku od kursów i szkoleń.
W interpelacji tej wyjaśniono, że system akredytacji form kształcenia ustawicznego ma na celu polepszenie ich jakości. Jest to więc urzędowe potwierdzenie należytego poziomu kształcenia.
Sprawa nie dotyczy jednak wszystkich firm. Jeśli firma prowadzi działalność na podstawie regulacji innych niż system oświaty oraz oferuje dokształcanie w zakresie wykraczającym poza system oświaty, nie ma obowiązku uzyskiwania akredytacji, a czasem nawet nie może się o nią ubiegać.
Biorąc pod uwagę art. 21 ust. 1 pkt 90 ustawy o PIT, należy stwierdzić, że zwolnienie zawarte w tym przepisie nie jest uzależnione od uzyskania przez organizatora szkoleń akredytacji. Wynika z niego bowiem, że zwolniona od podatku jest wartość świadczeń przyznanych zgodnie z odrębnymi przepisami przez pracodawcę na podnoszenie kwalifikacji zawodowych i wykształcenia ogólnego pracownika, z wyjątkiem wynagrodzeń otrzymywanych za czas urlopu szkoleniowego oraz za czas zwolnień z części dnia pracy, przysługujących zatrudnionym podejmującym naukę w szkołach lub podnoszącym kwalifikacje zawodowe w formach pozaszkolnych.
Minister finansów przyznał także, że nie ma przeszkód, aby stosować zwolnienie, o którym mowa w w/w artykule do świadczeń otrzymanych przez pracowników w związku ze studiami podyplomowymi. Bez znaczenia jest forma tych studiów (szkolna lub pozaszkolna).
|