dodaj do ulubionych

ustaw jako startową

Strona Główna    |    Praca    |    Reklama    |   Kontakt

Środa, 3. grudnia 2008

Porady dla Firm
Biznes Wiadomości
Finanse
Gospodarka
Puls Rynku
Przemysł,Firmy
Media, telekomunikacja
Podatki
Pomysł na Biznes
Biznesplan
Spółki
Moja Firma
Marketing i Reklama
Jak założyć firmę
Formularze Podatkowe, umowy
Wskaźniki, progi podatkowe
Kalkulatory VAT, NIP i inne
Biznes Forum
Kalendarz podatkowy
Newsletter
Szkolenia biznesowe
Wiadomości na Twojej stronie
Giełda Biznes Ofert
Centrum Finansowe
Kanały RSS
W jaki sposób dążysz do zwiększenia oglądalności Twojej strony firmowej?
Zakup reklamy
Pozycjonowanie w wyszukiwarkach
Marketing wirusowy
Nie przejmuje się tym
Nie mam strony firmowej

 

Tu jesteś : Biznes Wiadomości / Rząd: Urlop na żądanie zostaje, ale będą zmiany

Rząd: Urlop na żądanie zostaje, ale będą zmiany
Autor: Łukasz Noszczak 07-05-2008
Rząd nie planuje likwidacji popularnego wśród pracowników urlopu na żądanie, ale politycy chcą, aby pracownicy jednorazowo mogli skorzystać tylko z jednego dnia tego urlopu. Platforma Obywatelska przygotowała projekt nowelizacji kodeksu pracy. Na zapowiedzi zmian związki zawodowe zareagowały vetem.
- Nie zgodzę się na całkowitą likwidację urlopu na żądanie - mówi GP Jolanta Fedak, minister pracy i polityki społecznej.
Minister Fedak zadeklarowała, że będzie rozmawiać z partnerami społecznymi w Komisji Trójstronnej na temat zmian zasad jego udzielania. Proponuje, aby pracownicy mogli jednorazowo wykorzystać tylko jeden dzień takiego urlopu, a nie jak obecnie cztery. Także posłowie koalicji chcą zmienić przepisy dotyczące tych urlopów. Przygotowują nowelizację kodeksu pracy w tym zakresie. Zmiany w sposobie udzielania tych urlopów popierają pracodawcy.

- Urlopy na żądanie miały pomóc pracownikom w załatwieniu nagłych, pilnych spraw. Stały się jednak sposobem na strajki i paraliż gospodarki. Dlatego trzeba zmienić sposób korzystania z takich urlopów - uważa poseł Eugeniusz Grzeszczak z PSL.
Politycy partii rządzącej uważają, że pracownicy powinni uzasadniać powód, dla którego skorzystali z urlopu. Ponadto członkowie PO sądzą, pracodawca powinien mieć prawo do tego, aby odmówić pracownikowi udzielenia takiego dnia wolnego.

Wątpliwości co do proponowanych zmian mają prawnicy. Arkadiusz Sobczyk (Kancelaria Sobczyk i Współpracownicy) zauważył, że w momencie gdy pracownik będzie o taki urlop wnioskować, a nie żądać (jak to ma miejsce obecnie), straci on swój dotychczasowy charakter. Uważa on ponadto, że pracownicy będą mogli dużo rzadziej niż dotychczas korzystać z urlopu na żądanie. Sobczyk wskazuje, że np. pracownik nie będzie w stanie załatwić spraw urzędowych w dogodnym terminie, ponieważ pracodawca mógłby mu odmówić udzielenia urlopu w żądanym dniu.

Pracodawcy od dawna lobbują w sprawie likwidacji urlopu na żądanie. Przedsiębiorcy alarmują m.in. o kontrowersjach związanych z terminem powiadomienia ich przez pracownika o chęci skorzystania z urlopu.

- Podwładny może powiadomić pracodawcę, że korzysta w danym dniu z urlopu na żądanie, dopiero na pięć minut przed końcem pracy danego dnia - wskazuje adwokat Bartłomiej Raczkowski, właściciel Kancelarii Bartłomiej Raczkowski, Kancelaria Prawa Pracy.
Innego zdania jest Arkadiusz Sobczyk. Mówi, że wyrok Sądu Najwyższego z 15 listopada 2006 r. (I PK 128/06) wskazuje, że wniosek o udzielenie urlopu na żądanie powinien zostać zgłoszony w dniu rozpoczęcia urlopu, ale najpóźniej do chwili przewidywanego rozpoczęcia pracy przez pracownika.

- Pracownik składający taki wniosek powinien dokonać tego jeszcze przed rozpoczęciem swojego dnia pracy - podkreśla Arkadiusz Sobczyk.

Anna Pabisiak, radca prawny z Kancelarii Wojewódka & Pabisiak, zwraca uwagę jeszcze na inny kontrowersyjny aspekt związany z urlopem na żądanie, mianowicie na formę wniosku o tenże urlop. Według przepisów, pracownik nie musi składać do pracodawcy formalnego, pisemnego wniosku w tej sprawie. Wystarczy, że powiadomi go choćby telefonicznie, przez SMS czy e-mail, że danego dnia nie przychodzi do pracy. Anna Pabisiak uważa, że pracownik powinien takie żądanie złożyć w formie pisemnej.

Andrzej Arendarski, prezes Krajowej Izby Gospodarczej, zareagował bardzo pozytywnie na propozycję posłów i rządu. Arendarski uważa jednak, że najlepszym wyjściem byłaby kompletna likwidacja tego urlopu. Takie zdecydowane rozwiązanie popierają także eksperci z PKPP Lewiatan.

- Nawet jeden dzień urlopu na żądanie może być dla funkcjonowania firmy, także dużej, groźny. Szczególnie, gdy z prawa do niego chce skorzystać w tym samym terminie wielu pracowników - podkreśla Andrzej Arendarski.

Prawnicy ostrzegają jednak przed całkowitą likwidacją urlopu na żądanie, ponieważ przewidują, że pracownicy zamiast urlopu na żądanie będą korzystać z krótkich zwolnień lekarskich.

Jak można się było spodziewać, przeciwko zapowiadanym zmianom są związki zawodowe. Przedstawiciele związków twierdzą, że wprowadzenie rządowych zmian w praktyce doprowadzi urlop na żądanie do powolnej „śmierci”. Pracownicy po prostu sami przestaną z niego korzystać. Związkowcy przypominają, że to właśnie przedsiębiorcy chcieli wprowadzić urlop na żądanie.

Andrzej Radzikowski, wiceprzewodniczący OPZZ, wskazuje, że skoro pracownicy prowadzą akcje protestacyjne, to w firmie nie ma dialogu. W jego przekonaniu tylko niewielka część pracowników wykorzystuje urlop na żądanie niezgodnie z prawem, na przykład aby strajkować. Podobnego zdania jest Janusz Śniadek, przewodniczący NSZZ Solidarność. W jego przekonaniu likwidacja uprawnień pracowniczych to najgorszy sposób rozwiązywania problemów.

- Posłowie chcą zastosować odpowiedzialność zbiorową. Stracą na tym rzetelni pracownicy, którzy żądają urlopu w przypadku nagłych komplikacji życiowych - podkreśla.
+ dodaj komentarz
drukuj
prześlij na email
powrót
do góry
 Brak komentarzy
Tego artykułu jeszcze nie skomentowano. Bądź pierwszy...

Biznes-Firma.pl / Biznes Wiadomości / Rząd: Urlop na żądanie zostaje, ale będą zmiany

Copyright by Biznes-Firma.pl - Wszystko dla Twojej Firmy (c) 2008 - Wszelkie Prawa Zastrzeżone Kontakt  I  Reklama  I  Mapa serwisu  I  Polityka prywatności  I  O nas