dodaj do ulubionych

ustaw jako startową

Strona Główna    |    Praca    |    Reklama    |   Kontakt

Środa, 3. grudnia 2008

Porady dla Firm
Biznes Wiadomości
Finanse
Gospodarka
Puls Rynku
Przemysł,Firmy
Media, telekomunikacja
Podatki
Pomysł na Biznes
Biznesplan
Spółki
Moja Firma
Marketing i Reklama
Jak założyć firmę
Formularze Podatkowe, umowy
Wskaźniki, progi podatkowe
Kalkulatory VAT, NIP i inne
Biznes Forum
Kalendarz podatkowy
Newsletter
Szkolenia biznesowe
Wiadomości na Twojej stronie
Giełda Biznes Ofert
Centrum Finansowe
Kanały RSS
W jaki sposób dążysz do zwiększenia oglądalności Twojej strony firmowej?
Zakup reklamy
Pozycjonowanie w wyszukiwarkach
Marketing wirusowy
Nie przejmuje się tym
Nie mam strony firmowej

 

Tu jesteś : Biznes Wiadomości / Puls Rynku / Rynek: Komentarz 30-04-2008

Rynek: Komentarz 30-04-2008
Autor: Łukasz Mickiewicz, Emil Szweda 30-04-2008
Rada Polityki Pieniężnej nie zdecydowała się na kolejną podwyżkę stóp procentowych w kwietniu. Być może tylko przełożyła podwyżkę na maj, być może jednak przerwa będzie dłuższa.
Dane dotyczące marcowego wzrostu produkcji przemysłowej i sprzedaży detalicznej mogły przesądzić o tym, że RPP wstrzymała się z podwyżką stóp, aby przekonać się, czy mamy do czynienia z trwałą tendencją czy jedynie miesiącem przerwy w szybkim wzroście gospodarczym. Również silny złoty i zatrzymanie wzrostu cen surowców mogły powstrzymać RPP przed podwyżką. Niespodziankę mieliśmy za to w USA - okazało się, że według wstępnych danych PKB w I kwartale wzrósł tam o 0,6 proc. (oczekiwano 0,4 proc., a nawet pojawiały się obawy o spadek). Wzrost PKB był jednak pochodną wzrostu zapasów wyrobów gotowych, co trudno uznać za oznakę ożywienia gospodarczego. Wydatki konsumentów wzrosły o 1 proc.


SYTUACJA NA GPW
Nie spodziewaliśmy się dziś dużych transkacji na GPW, ale przebieg notowań mimo wszystko okazał się zaskakujący w swojej bezaktywności. Obroty poniżej 700 mln PLN śrubują rekord niskiej wartości transakcji notowany ostatnio w połowie 2006 roku (wtedy też trwała kilkumiesięczna konsolidacja po spadkach). Przyczyna jest prosta - część inwestorów już wyjechała, a ci którzy zostali bardziej interesowali się pogodą na najbliższe dni niż notowaniami. Oczywiście sama sesja nie ma żadnego znaczenia w krótkim i średnim terminie, podobnie jak i dwie poprzednie, które upłynęły nam w podobnie sennej atmosferze.
Zapewne poniedziałkowe notowania dostarczą znacznie większych emocji - będziemy nadrabiać dwa dni swojej nieobecności na rynkach. Ale przewidywać poniedziałkowe otwarcie już teraz - przed decyzją Fed i danymi z rynku pracy - można równie dobrze na podstawie rzutu monetą.


GIEŁDY W EUROPIE
Pomimo wielu publikacji makro, na rynkach europejskich utrzymuje się spokój. Dzisiaj główne indeksy wzrosły kilka dziesiątych procenta, głównie dzięki dobrym danym zza oceanu. Pierwsze przybliżenie amerykańskiego PKB sugeruje, że nie ma jeszcze recesji w USA, chociaż jest to głównie zasługą wzrostu zapasów. Dzisiejsze publikacje z Europy pokazały trochę gorsze nastroje biznesu i w gospodarce oraz nieznacznie większy do oczekiwań spadek inflacji. W tej sytuacji inwestorzy ze Starego Kontynentu zagrali pod otwarcie na Wall Street, a skoro te było dodatnie, kupowali akcje. O godz. 17.00 niemiecki DAX zyskiwał 0,9 proc., a  francuski CAC40 0,3 proc. Brytyjski FTSE rósł o zaledwie 0,2 proc., do czego negatywnie przyczyniły się spółki surowcowe. W ten sposób indeksy giełdy paryskiej i londyńskiej kończą najlepszy miesiąc od blisko 5 lat- w kwietniu zyskały grubo ponad 6 proc.


WALUTY
Euro nieznacznie straciło do dolara, kiedy okazało się, że wzrost PKB w USA okazał się wyższy od oczekiwanego, ale ani nie był to duży spadek, ani trwały. Inwestorzy zreflektowali się bowiem, że kłopoty amerykańskiej gospodarki bynajmniej nie zostały zażegnane. W środę po południu euro wyceniano na 1,556 USD, ale to jeszcze nie koniec emocji na rynku walutowym - czeka nas jeszcze reakcja na decyzję Fed.
Jen spadł dziś do dolara o 1,2 proc., a euro zyskało wobec japońskiej waluty 1,0 proc. Dane z Japonii opublikowane dziś rano okazały się słabsze od oczekiwań.
Na koniec dnia dolar kosztował u nas tyle co rano, czyli prawie 2,22 PLN. Euro spadło natomiast w okolice 3,45 PLN, a frank (w ślad za jenem na świecie) spadł u nas do 2,135 PLN.


SUROWCE
W wyniku spokojnego zachowania dolara po serii dzisiejszych danych makro, ceny surowców zmieniały się nieznacznie. Spadkowe odreagowanie na ropie i miedzi zatrzymało się po wyższym od oczekiwań wskazaniu PKB w Stanach za pierwszy kwartał. Dzisiejsze dane wskazują, że w pierwszych trzech miesiącach jeszcze nie ma recesji, co oznacza wyższy popyt na surowce. W rezultacie miedź utrzymała się na poziomie 8.560 USD za tonę, natomiast londyńską baryłką brent handlowano w okolicy 114 USD. Większy ruch w przypadku rynku ropy zobaczyliśmy dopiero po godz. 16.30, kiedy zapasy paliw za oceanem niespodziewanie wzrosły i ceny baryłek spadły o 1 proc.
Spadki kontynuuje również złoto. Po dzisiejszej przecenie o 0,8 proc. jego uncję można było kupić za 867 USD. To wynik dobrych danych makro z USA, które rozwiewają część niepewności wokół kondycji amerykańskiej gospodarki, co przekłada się na mniejszy popyt na bezpieczne aktywa, takie jak metale szlachetne.



Źródło: Open Finance
+ dodaj komentarz
drukuj
prześlij na email
powrót
do góry
 Brak komentarzy
Tego artykułu jeszcze nie skomentowano. Bądź pierwszy...

Biznes-Firma.pl / Biznes Wiadomości / Puls Rynku / Rynek: Komentarz 30-04-2008

Copyright by Biznes-Firma.pl - Wszystko dla Twojej Firmy (c) 2008 - Wszelkie Prawa Zastrzeżone Kontakt  I  Reklama  I  Mapa serwisu  I  Polityka prywatności  I  O nas