dodaj do ulubionych

ustaw jako startową

Strona Główna    |    Praca    |    Reklama    |   Kontakt

Wtorek, 2. grudnia 2008

Porady dla Firm
Biznes Wiadomości
Finanse
Gospodarka
Puls Rynku
Przemysł,Firmy
Media, telekomunikacja
Podatki
Pomysł na Biznes
Biznesplan
Spółki
Moja Firma
Marketing i Reklama
Jak założyć firmę
Formularze Podatkowe, umowy
Wskaźniki, progi podatkowe
Kalkulatory VAT, NIP i inne
Biznes Forum
Kalendarz podatkowy
Newsletter
Szkolenia biznesowe
Wiadomości na Twojej stronie
Giełda Biznes Ofert
Centrum Finansowe
Kanały RSS
W jaki sposób dążysz do zwiększenia oglądalności Twojej strony firmowej?
Zakup reklamy
Pozycjonowanie w wyszukiwarkach
Marketing wirusowy
Nie przejmuje się tym
Nie mam strony firmowej

 

Tu jesteś : Biznes Wiadomości / Puls Rynku / Rynek: Komentarz 17-04-2008

Rynek: Komentarz 17-04-2008
Autor: Łukasz Mickiewicz, Emil Szweda 17-04-2008
Opublikowane dziś wyniki kwartalne Nokii zdradzają, jak wiele dla europejskich firm oznacza spadek notowań dolara wobec euro.
Zysk Nokii wzrósł w I kwartale o 25 proc., a przychody spółki o 28 proc., lecz mimo to inwestorzy są rozczarowani, a kurs producenta telefonów komórkowych spadł o 12 proc. Ale przedstawiciele spółki powiedzieli, że mimo ilościowego wzrostu sprzedaży telefonów, przychody liczone w euro mogą się obniżyć ze względu na słabość dolara. A właśnie w dolarach i walutach powiązanych Nokia otrzymuje prawie połowę przychodów. Inwestorów rozczarował też Merrill Lynch, który w I kwartale zanotował 2 mld USD straty po utworzeniu rezerw o wartości 6,5 mld USD. To trzeci kolejny kwartał, w którym ML zanotował stratę netto.


SYTUACJA NA GPW
Dobre nastroje na światowych rynkach (w USA wczoraj i dziś rano w Azji) pozwoliły nam rozpocząć sesję na plusie i na tym właściwie dobre wiadomości się kończą. Przez resztę dnia WIG20 stopniowo się osuwał, między innymi dlatego, że limit dobrych wiadomości od amerykańskich spółek (wczoraj za takie uznano raporty Coca-Coli, Intela i J.P. Morgan) szybko się wyczerpał. Amplituda wahań WIG20 na dzisiejszej sesji pokrywa się niemal idealnie z tym, co oglądaliśmy na wczorajszej sesji. Trudno więc, mówić o przełomie. Po prostu o kolejnej niewykorzystanej szansie na wzrost. Inwestorzy widać nie mają przekonania, co do tego, że wzrost jest obecnie możliwy, co niestety szybko może nas doprowadzić do przedłużenia spadków. Obroty wyniosły dziś 1,06 mld PLN, były więc nieznacznie niższe niż wczoraj - podaż nadal wykorzystuje nawet skromne zainteresowanie akcjami (takie rano się pojawiło) do dystrybucji posiadanych zasobów.


GIEŁDY W EUROPIE
Sesja na europejskich parkietach rozpoczęła się od kontynuacji wzrostów z ostatnich trzech dni. Jednak po południu zapał do kupowania akcji został ostudzony serią kiepskich wyników finansowych kilku większych spółek. Po wczorajszych pozytywnych zaskoczeniach, dziś rozczarowały nimi Nokia, Pfizer oraz Merrill Lynch, a przedstawiciele spółek Ebay i Harley Davidson przedstawili gorsze prognozy. W tej sytuacji utrzymanie wysokich poziomów, na których dziś rano otworzyły się indeksy nie było możliwe, jednak i korekta nie była zbyt głęboka. Na zamknięciu niemiecki DAX tracił zaledwie 0,2 proc., brytyjski FTSE100 spadał o 1,1 proc., a francuskiemu CAC40 udało się przedłużyć serię wzrostową o zwyżkę o 0,2 proc. Do sprzedaży akcji niespecjalnie kwapili się również gracze z Wall Street. Na dzisiejszym otwarciu główne indeksy traciły zaledwie kilka dziesiątych procenta.


WALUTY
Euro flirtowało dziś z poziomem 1,60 USD, ale także o 1,5 centa niższym. Wygląda na to, że pobliże tej okrągłej bariery wzbudza dodatkową nerwowość wśród inwestorów, bo dodatkowych danych, które mogłyby wyzwolić na rynku takie emocje, nie było. Po południu kurs euro wynosił niespełna 1,59 USD - a więc wciąż powyżej poziomu konsolidacji z zeszłego tygodnia.
Jen spadł dziś o 0,6 proc. do dolara i o 0,3 proc. wobec euro.
Na naszym rynku także mieliśmy spore wahania - rano dolar spadł poniżej 2,14 PLN, po południu jego kurs był o grosz wyższy. Euro podrożało w trakcie dnia do 3,43 PLN, by na koniec dnia wrócić do 3,41 PLN. Frank wyskoczył do 2,158 PLN, by przed końcem notowań znależć się prawie dwa grosze niżej.


SUROWCE
Ceny surowców kontynuują silne wzrosty za sprawą taniejącego dolara oraz obaw o stronę podażową rynku.
Ropa zaczęła dzień od wzrostów, które wywindowały jej cenę na nowe rekordy. Londyńską baryłką brent handlowano dziś już po 113,30 USD, a nowojorską crude po 115,50 USD. Poza słabością dolara to wynik wczorajszego raportu o stanie zapasów paliw, które niespodziewanie spadły. Po południu inwestorzy jednak realizowali zyski, co sprowadziło ceny obu baryłek na niewielkie minusy.
Podobnie wyglądały notowania miedzi. Rano jej cena na giełdzie w Nowym Jorku ustanowiła nowy rekord na poziomie 402,95 USD za funt. To reakcja na doniesienia z Chile, gdzie przedłuża się strajk pracowników Codelco - największego światowego producenta tego surowca. Zajście tak wysoko było jednak impulsem do realizacji zysków, a co pociągnęło cenę w dół o blisko 3 proc.




Źródło: Open Finance

+ dodaj komentarz
drukuj
prześlij na email
powrót
do góry
 Brak komentarzy
Tego artykułu jeszcze nie skomentowano. Bądź pierwszy...

Biznes-Firma.pl / Biznes Wiadomości / Puls Rynku / Rynek: Komentarz 17-04-2008

Copyright by Biznes-Firma.pl - Wszystko dla Twojej Firmy (c) 2008 - Wszelkie Prawa Zastrzeżone Kontakt  I  Reklama  I  Mapa serwisu  I  Polityka prywatności  I  O nas