dodaj do ulubionych

ustaw jako startową

Strona Główna    |    Praca    |    Reklama    |   Kontakt

Wtorek, 2. grudnia 2008

Porady dla Firm
Biznes Wiadomości
Finanse
Gospodarka
Puls Rynku
Przemysł,Firmy
Media, telekomunikacja
Podatki
Pomysł na Biznes
Biznesplan
Spółki
Moja Firma
Marketing i Reklama
Jak założyć firmę
Formularze Podatkowe, umowy
Wskaźniki, progi podatkowe
Kalkulatory VAT, NIP i inne
Biznes Forum
Kalendarz podatkowy
Newsletter
Szkolenia biznesowe
Wiadomości na Twojej stronie
Giełda Biznes Ofert
Centrum Finansowe
Kanały RSS
W jaki sposób dążysz do zwiększenia oglądalności Twojej strony firmowej?
Zakup reklamy
Pozycjonowanie w wyszukiwarkach
Marketing wirusowy
Nie przejmuje się tym
Nie mam strony firmowej

 

Tu jesteś : Biznes Wiadomości / Puls Rynku / Rynek: Komentarz 31-03-2008

Rynek: Komentarz 31-03-2008
Autor: Łukasz Mickiewicz, Emil Szweda 31-03-2008
Według wstępnych szacunków wzrost zharmonizowanego indeksu cen konsumenckich wyniósł w marcu 3,5 proc. wobec 3,3 proc. w lutym - tak wynika ze wstępnych danych opublikowanych przez Eurostat.
Nie jest to ani pierwszy, ani pewnie ostani znak, sygnalizujący narastające problemy z inflacją. Kolejnym czynnikiem, który trzeba brać pod uwagę starając się szacować inflację w Polsce jest zaakceptowanie przez Urząd Regulacji Energetyki podwyżki cen gazu. Hurtowe ceny gazu wzrosną między 10 a 20 proc., ale dokładne ceny nie są jeszcze znane, być może ostateczny poziom podwyżek ogłoszony zostanie dopiero w przyszłym tygodniu. Wcześniej PGNiG domagało się nawet 30-proc. wzrostu cen gazu. Mniejsza skala podwyżki może mieć znaczenie przy szacowaniu inflacji za kwiecień w Polsce.


SYTUACJA NA GPW
Notowania w Warszawie rozpoczęły się od spadku cen. Inwestorzy musieli po pierwsze skorygować nieco zbyt optymistyczne zakończenie notowań na GPW w piątek, po drugie w piątek już po zamknięciu notowań u nas, doszło do pogłębienia spadków w USA. Te dwa elementy zostały uwzględnione już na otwarciu notowań w Warszawie. Spadek, który przekraczał 1 proc. nie był jednak pogłębiany, mimo że jednocześnie doszło do sporej przeceny na Węgrzech (tam decydowała o tym niepewność polityczna), a krótko po południu do pracy wzięli się kupujący. Ponieważ mamy koniec kwartału naturalnymi''podejrzanymi'' o kreowanie popytu na GPW są fundusze inwestycyjne i emerytalne, ale przy tak niskiej płynności jaką dziś obserwowaliśmy, do podciągnięcia kursów nie potrzebne były duże pieniądze. Sesja nie ma jednak większego znaczenia prognostycznego ze względu na obroty, które podliczono dziś na niewiele ponad 1 mld PLN.


GIEŁDY W EUROPIE
Europejskie indeksy zaczęły dzień od spadków, reagując na piątkową przecenę za oceanem oraz poranne zniżki w Azji. Do sprzedaży akcji zachęcały zarówno słabe dane makro, jak i informacje płynące ze spółek. Szwajcarski UBS tracił po zapowiedzi Merrill Lynch, że może mieć dalsze straty, włoski Banco Popolare spadał po obniżeniu prognozy wyników finansowych, a brytyjska Vodafone ciągnęła w dół spółki telekomunikacyjne, po tym jak Morgan Stanley zarekomendował sprzedaż jej akcji. Negatywną informacją jest również wysoka inflacja w Eurolandzie (w marcu wyniosła 3,5 proc.), która oddala perspektywą obniżki stóp procentowych przez ECB (choć i tak się na to nie zanosiło). W drugiej części sesji nastroje jednak się poprawiły, a główne indeksy odrabiały straty dzięki lepszemu od oczekiwań wskazania indeksu Chicago PMI oraz neutralnemu otwarcia na Wall Street. Na zamknięciu DAX tracił 0,6 proc., a CAC40 i FTSE po 0,1 proc.


WALUTY
Notowania euro wzrosły w ciągu dnia do 1,5892 USD, co oznacza nowy rekord wyceny europejskiej waluty. Po południu kurs wrócił jednak do 1,5823 USD, ponieważ indeks ISM sektora produkcji w regionie Chicago okazał się wyższy od oczekiwań (choć nadal znajduje się poniżej 50 pkt, a więc w obszarze regresu). Co prawda indeks PMI dla regionu nie jest czytelną i wiarygodną wskazówką dla inwestorów, ale innych po prosu dziś nie było. Poza tym mamy dziś ostatni dzień kwartału, a utrzymanie niskiego kursu euro może mieć pewne znaczenie dla banków, które m.in. na podstawie notowań walut będą podawać raporty z wynikami kwartalnymi.
Jen spadł dziś o 0,5 proc. do dolara i o 0,6 proc. do euro.
U nas dolar spadł do 2,222 PLN, euro do 3,517 PLN, a frank podrożał do 2,245 PLN. Nie są to duże zmiany, kolejne dni tygodnia mogą przynieść większą zmienność kursów choćby ze względu na oczekiwaną prognozę inflacji za marzec ze strony Ministerstwa Finansów.


SUROWCE
Ceny surowców zaczęły dzień od lekkich spadków, ale dzięki taniejącemu dolarowi szybko odrabiały straty.
Na otwarciu ropa i złoto były na ponad 1-proc. minusach, w wyniku realizacji zysków z ubiegłego tygodnia, jednak na tym spadki się zatrzymały. W przypadku złota to również wynik wyższej od oczekiwań inflacji w marcu w Eurolandzie. Inwestorzy traktują kupno metali szlachetnych jako zabezpieczenie przed tym zjawiskiem, więc po lekkim odbiciu uncją złota handlowano dziś w okolicach 935 USD.
Ropa z kolei wróciła do poziomu 105 USD za londyńską baryłkę brent i próbowała się na nim bronić. Fakt, że ropą ciągle handluje się blisko rekordów pomimo wyraźnego spowolnienia w Stanach jest związany głównie z dolarem. Dopóki rynek spodziewa się silnego osłabienia amerykańskiej waluty niewiele funduszy hedgingowych odważy się zagrać przeciwko trendowi wzrostowemu na ropie, czy innych surowcach.
Miedź zmieniała się dziś nieznacznie. Późnym popołudniem trzymiesięczny kontrakt na ten surowiec na giełdzie w Nowym Jorku handlował się po cenie z piątkowego zamknięcia.




Źródło: Open Finance

+ dodaj komentarz
drukuj
prześlij na email
powrót
do góry
 Brak komentarzy
Tego artykułu jeszcze nie skomentowano. Bądź pierwszy...

Biznes-Firma.pl / Biznes Wiadomości / Puls Rynku / Rynek: Komentarz 31-03-2008

Copyright by Biznes-Firma.pl - Wszystko dla Twojej Firmy (c) 2008 - Wszelkie Prawa Zastrzeżone Kontakt  I  Reklama  I  Mapa serwisu  I  Polityka prywatności  I  O nas