dodaj do ulubionych

ustaw jako startową

Strona Główna    |    Praca    |    Reklama    |   Kontakt

Niedziela, 23. listopada 2008

Porady dla Firm
Biznes Wiadomości
Finanse
Gospodarka
Puls Rynku
Przemysł,Firmy
Media, telekomunikacja
Podatki
Pomysł na Biznes
Biznesplan
Spółki
Moja Firma
Marketing i Reklama
Jak założyć firmę
Formularze Podatkowe, umowy
Wskaźniki, progi podatkowe
Kalkulatory VAT, NIP i inne
Biznes Forum
Kalendarz podatkowy
Newsletter
Szkolenia biznesowe
Wiadomości na Twojej stronie
Giełda Biznes Ofert
Centrum Finansowe
Kanały RSS
W jaki sposób dążysz do zwiększenia oglądalności Twojej strony firmowej?
Zakup reklamy
Pozycjonowanie w wyszukiwarkach
Marketing wirusowy
Nie przejmuje się tym
Nie mam strony firmowej

 

Tu jesteś : Biznes Wiadomości / Puls Rynku / Rynek: Komentarz 27-02-2008

Rynek: Komentarz 27-02-2008
Autor: Łukasz Mickiewicz, Emil Szweda 27-02-2008
Przedłuża się seria słabych danych makroekonomicznych z USA. Zamówienia na dobra trwałego użytku spadły w styczniu o 5,3 proc., po wzroście o 4,4 proc. w grudniu.
Z wyłączeniem środków transportu spadek wyniósł 1,6 proc. Ekonomiści oczekiwali, że będzie to spadek odpowiednio o 4,0 i 1,4 proc. Według innych publikowanych dziś danych sprzedaż nowych domów spadła w USA do 588 tys. (rocznie) z 605 tys. przed miesiącem. To najniższy poziom sprzedaży notowany od 1995 roku. Po wcześniej publikowanych danych o gorszych nastrojach konsumentów, wzroście cen produkcji i spadku sprzedaży domów na rynku wtórnym, to kolejne informacje, które przybliżają moment ogłoszenia recesji w największej gospodarce świata.


SYTUACJA NA GPW
Wzrost w porannej części notowań był słaby. Inwestorzy stracili już wiarę w sens codziennie podejmowanych mozolnie prób wyprowadzenia WIG20 powyżej 3100 punktów. Kupującym zabrakło sił, ale i podaży nigdzie się dziś nie spieszyło. Dzięki temu indeks mógł się trzymać w okoliach otwarcia przez kilka godzin. Decyzja Rady Polityki Pieniężnej o podniesieniu stóp, nie poprawiła humorów inwestorom. Od godz. 14 spadki zaczęły przyspieszać, ale choć tym samym doszło do wybicia z trwającej prawie dwa tygodnie konsolidacji, konsekwencje nie były duże. Ot spadek o ok. 1 proc. do 3000 pkt przy nad wyraz skromnych obrotach. Nie można tym samym mówić o wiarygodnym wybiciu z konsolidacji, a bardziej o marazmie rynkowym.
Po całym dniu obroty podliczono ledwie na 1,2 mld PLN, podrożały akcje 122. spółek, potaniały 169.


GIEŁDY W EUROPIE
Na europejskie parkiety przyszedł czas na odreagowanie wzrostów z ostatnich dni. Impulsem do realizacji zysków były kiepskie dane ze Stanów oraz gorsze zachowanie spółek sektora finansowego, które od poniedziałku ciągnęły indeksy w górę. Inwestorzy pozbywali się również akcji linii lotniczych oraz producentów samochodów, bowiem odpowiednio rosnące ceny ropy oraz drożejący eurodolar negatywnie odbiją się na ich wynikach. Wracając natomiast do danych makro zza oceanu, to dziś rozczarowywały zamówienia na dobra trwałego użytku oraz sprzedaż nowych domów, które spadły bardziej niż oczekiwano. Niemniej, znów zostały one zignorowane, bowiem godzinę po otwarciu sesji na Wall Street jej główne indeksy były na blisko pół-procentowych plusach w wyniku oczekiwań na obniżkę stóp przez FED. To dźwignęło indeksy w Europie i pozwoliło im zakończyć sesję blisko zamknięcia dnia poprzedniego.


WALUTY
Kurs euro wzrósł dziś do 1,51 USD - najwyższego poziomu w historii, po tym jak poprzedni rekord rynek świętował ledwie rano. Kolejne słabe dane makro z USA przybliżają obniżki stóp procentowych w USA, zwłaszcza w kontekście członków Fed, którzy uważają, że wyciągnięcie gospodarki USA z kłopotów jest ważniejsze niż jej obrona przed inflacją. Inna sprawa, że kurs euro/dolar wybił się z trzymiesięcznej konsolidacji w przedziale 1,44-1,49. Takie wybicie ma swoje prawa. Można oczekiwać dynamicznego ruchu euro w kierunku 1,54-1,55 USD.
Dolar spadł do jena o 1 proc. i jest najtańszy od trzech tygodni. Wobec euro jen umocnił się o 0,5 proc.
U nas dolar spadł do 2,339 PLN - najniższego poziomu od prawie trzynastu lat. Euro trzyma się poniżej 3,53 PLN, frank natomiast nie odpuszcza walki o utrzymanie w okoliach 2,20 PLN.


SUROWCE
Dzisiejszy dzień na rynkach surowcowych zaczął się od kontynuacji wzrostów dzięki osłabieniu dolara do historycznie niskich poziomów. Po południu inwestorzy zaczęli jednak realizować zyski z tych zwyżek i ceny głównych towarów kierowały się na południe.
Ropa opuściła rekordowe poziomy po raporcie dotyczącym zapasów paliw w Stanach. Ponieważ wzrosły one siódmy tydzień z rzędu jest to ewidentnym potwierdzeniem spowolnienia za oceanem, co może przekonywać część inwestorów, że na rynku ropy zobaczymy wkrótce korektę.
Takiego impulsu nie mieliśmy na rynku miedzi, która popołudniu utrzymała poranne wzrosty. Po otwarciu sesji na Wall Street trzymiesięczny kontrakt na ten surowiec na giełdzie w Nowym Jorku rósł o 1,2 proc. do poziomu najwyższego od blisko dwóch lat.
Jeszcze silniejszy ruch w górę widzieliśmy na złocie, które w ciągu dnia drożało już o 2 proc. ustanawiając nowy rekord na poziomie 964 USD, jednak po południu handlowano nim dziesięć dolarów niżej. To również wynik realizacji zysków, bowiem wysoka inflacja oraz taniejący dolar będą dalej wywierały presję na wzrost kursu tego kruszcu.



Źródło: Open Finance
+ dodaj komentarz
drukuj
prześlij na email
powrót
do góry
 Brak komentarzy
Tego artykułu jeszcze nie skomentowano. Bądź pierwszy...

Biznes-Firma.pl / Biznes Wiadomości / Puls Rynku / Rynek: Komentarz 27-02-2008

Copyright by Biznes-Firma.pl - Wszystko dla Twojej Firmy (c) 2008 - Wszelkie Prawa Zastrzeżone Kontakt  I  Reklama  I  Mapa serwisu  I  Polityka prywatności  I  O nas