dodaj do ulubionych

ustaw jako startową

Strona Główna    |    Praca    |    Reklama    |   Kontakt

Wtorek, 2. grudnia 2008

Porady dla Firm
Biznes Wiadomości
Finanse
Gospodarka
Puls Rynku
Przemysł,Firmy
Media, telekomunikacja
Podatki
Pomysł na Biznes
Biznesplan
Spółki
Moja Firma
Marketing i Reklama
Jak założyć firmę
Formularze Podatkowe, umowy
Wskaźniki, progi podatkowe
Kalkulatory VAT, NIP i inne
Biznes Forum
Kalendarz podatkowy
Newsletter
Szkolenia biznesowe
Wiadomości na Twojej stronie
Giełda Biznes Ofert
Centrum Finansowe
Kanały RSS
W jaki sposób dążysz do zwiększenia oglądalności Twojej strony firmowej?
Zakup reklamy
Pozycjonowanie w wyszukiwarkach
Marketing wirusowy
Nie przejmuje się tym
Nie mam strony firmowej

 

Tu jesteś : Biznes Wiadomości / Puls Rynku / Rynek: Komentarz 07-02-2008

Rynek: Komentarz 07-02-2008
Autor: Łukasz Mickiewicz, Emil Szweda 07-02-2008
Zgodnie z oczekiwaniami Europejski Bank Centralny nie zmienił dziś stóp procentowych, natomiast Bank Anglii zdecydował się na kolejne ich cięcie - o ćwierć punktu do 5,25 proc.
Nie ma więc większego zaskoczenia w decyzjach banków centralnych, ale widać, że język, którym posługują się przedstawiciele ECB zmienił nieco charakter. Jean Cloude Trichet - prezes ECB - powiedział dziś, że zawirowania na rynkach finansowych mogą przełożyć się na realną sferę gospodarki. Jego zdaniem rosną ryzyka dla wzrostu gospodarczego w strefie euro. Ekonomiści zrozumieli ten przekaz jako przygotowanie gruntu do przyszłych obniżek stóp procentowych w strefie euro, które mogłyby być dokonane jeszcze w pierwszym półroczu.


SYTUACJA NA GPW
Zaczęło się zgodnie z planem, czyli od niewielkiego spadku indeksów i koszmaru day-traderów, czyli niezwykle małej aktywności inwestorów, wyrażonej obrotami. W okolicach południa indeksy giełd europejskich zachowały się tak, jakby zaskoczyło je wyjątkowo negatywne zdarzenie. GPW poszła tym tropem, nawet złoty znacznie stracił w tym właśnie momencie, ale przyczyna tej nagłej paniki na świecie pozostaje nieodgadniona. Decyzje banków centralnych nie były przecież zaskoczeniem, zresztą ogłoszono je znacznie później. Spadek w Warszawie robił jednak wrażenie, bo WIG20 spadał o ok. 3 proc. W końcówce połowę tych strat udało się odrobić, ale przy niewielkich obrotach. Wartość transakcji z całego dnia podliczono na 1,65 mld PLN - za mało, żeby można było mówić o zdecydowanym naporze podaży. Po prostu duże wahania, przy niewielkich obrotach -tak to dziś wyglądało. Podrożały akcje 91. spółek, potaniały 193.


GIEŁDY W EUROPIE
Po wczorajszej neutralnej sesji na giełdy europejskie znów zawitały silne spadki. Bynajmniej, nie miały na nie wpływu decyzje europejskich banków centralnych, które były zgodne z oczekiwaniami (chociaż wystąpienia obu prezesów były lekko pesymistyczne), ale znów sytuacja za oceanem. Poza wczorajszą przeceną na Wall Street do sprzedaży akcji inwestorów zachęciła gorsza od oczekiwań prognoza wyników amerykańskiego Cisco Systems, co pociągnęło ceny europejskich spółek technologicznych ostro w dół. Nastrojów nie poprawiło nawet neutralne otwarcie za oceanem i o godz. 17.15 niemiecki DAX tracił 1,4 proc., a francuski CAC40 1,6 proc. Najsilniej spadały akcje na Wyspach - brytyjski FTSE100 zniżkował o 2,2 proc.- w wyniku rozczarowania tych inwestorów, którzy liczyli na obniżkę stóp procentowych o 50 pkt. bazowych.


WALUTY
Kurs euro spadł dziś poniżej 1,45 USD kiedy inwestorzy odczytali słowa prezesa ECB jako zapowiedź przyszłych obniżek stóp procentowych w strefie euro. Oczywiście takie perspektywy wspólnej walucie nie pomagają, ale też i dyskontowanie przyszłych posunięć ECB bez wiedzy na temat czasu i głębokości cięć też wydaje się ryzykownym zajęciem. Dane z USA - wzrost liczby osób ubiegających się o zasiłki dla bezrobotnych - zaszkodziły z kolei dolarowi. Dlatego na koniec dnia kurs euro wzrósł do 1,455 USD.
O zmianach kursu jena do dolara chwilowo nie warto wspominać, bo kurs jest po prostu w obszarze konsolidacji. Za to wobec euro jen umocnił się o 0,4 proc., a w trakcie dnia było to nawet 1 proc.
U nas dzień też był nerwowy. Dolar kosztował nawet 2,50 PLN, by na koniec dnia wrócić poniżej 2,48 PLN. Euro utrzymało się powyżej 3,60 PLN, choć w ciągu dnia było nawet o 3 grosze droższe. Frank podrożał do 2,253 PLN (był o półtoragrosza droższy w środku dnia).


SUROWCE
Cena ropy traci trzeci dzień z rzędu w wyniku obaw o spowolnienie w Stanach. Wprawdzie dzisiaj londyńska baryłka brent potaniała zaledwie o 0,2 proc. do poziomu 87,50 USD, jednak jest to raczej przystanek przed dalszymi spadkami. Rynek spodziewa się niższego zużycia ropy, na co wskazują chociażby środowy raport dotyczący zapasów paliw w Stanach oraz dzisiejsza wypowiedz prezesa ECB o możliwym spadku dynamiki PKB w strefie euro w okolice 0 proc.
Równie niewielkie ruchy (choć w przeciwnym kierunku) obserwujemy dzisiaj na wykresie miedzi. Cena tony tego surowca podrożała na giełdzie w Londynie o 0,2 proc. do poziomu 7.345 USD i jest najdroższa od trzech miesięcy. Jest to wynikiem spadku zapasów po zakłóceniach wydobycia w Chinach (przez złą pogodę), co rodzi obawy o stronę podażową rynku.
Pomimo silnego umocnienia eurodolara złoto utrzymuje się na poziomie 900 USD za uncję. Presję wzrostową na ten surowiec od wielu miesięcy wywierają wysoka inflacja oraz niepewność na rynkach akcji, co chroni go przed głębszą korektą.



Źródło: Open Finance
+ dodaj komentarz
drukuj
prześlij na email
powrót
do góry
 Brak komentarzy
Tego artykułu jeszcze nie skomentowano. Bądź pierwszy...

Biznes-Firma.pl / Biznes Wiadomości / Puls Rynku / Rynek: Komentarz 07-02-2008

Copyright by Biznes-Firma.pl - Wszystko dla Twojej Firmy (c) 2008 - Wszelkie Prawa Zastrzeżone Kontakt  I  Reklama  I  Mapa serwisu  I  Polityka prywatności  I  O nas