dodaj do ulubionych

ustaw jako startową

Strona Główna    |    Praca    |    Reklama    |   Kontakt

Środa, 3. grudnia 2008

Porady dla Firm
Biznes Wiadomości
Finanse
Gospodarka
Puls Rynku
Przemysł,Firmy
Media, telekomunikacja
Podatki
Pomysł na Biznes
Biznesplan
Spółki
Moja Firma
Marketing i Reklama
Jak założyć firmę
Formularze Podatkowe, umowy
Wskaźniki, progi podatkowe
Kalkulatory VAT, NIP i inne
Biznes Forum
Kalendarz podatkowy
Newsletter
Szkolenia biznesowe
Wiadomości na Twojej stronie
Giełda Biznes Ofert
Centrum Finansowe
Kanały RSS
W jaki sposób dążysz do zwiększenia oglądalności Twojej strony firmowej?
Zakup reklamy
Pozycjonowanie w wyszukiwarkach
Marketing wirusowy
Nie przejmuje się tym
Nie mam strony firmowej

 

Tu jesteś : Biznes Wiadomości / Puls Rynku / Rynek: Komentarz 22-01-2008

Rynek: Komentarz 22-01-2008
Autor: Łukasz Mickiewicz, Emil Szweda 22-01-2008
Decyzja nie odniosła spodziewanego skutku, jeśli była obliczona na uspokojenie na rynkach akcji. Nastroje były rozchwiane jeszcze bardziej. Koniec końców przeważył optymizm.
Główna stopa procentowa banku rezerw federalnych została obniżona do 3,5 proc. z 4,25 proc. Teoretycznie rynek częściowo spodziewał się podobnej decyzji - w zgodnej opinii ekonomistów Fed miał dokonać cięcia, ale po pierwsze o 50 punktów, po drugie dopiero na zaplanowanym za tydzień posiedzeniu. Skoro bank centralny zdecydował się działać z wyprzedzeniem, a cięcie było głębsze, inwestorzy odczytali działanie nie jako wyciągnięcie pomocnej dłoni do pogrążającej się gospodarki, ale jako przyznanie się do dużego ryzyka głębokiej recesji. Stąd spadki na amerykańskich rynkach na otwarciu. Później sytuacja wyraźnie się poprawiła.


SYTUACJA NA GPW
Była to jedna z najlepszych sesji na GPW od kilku miesięcy jeśli spojrzeć jaką drogę WIG20 przemierzył od otwarcia do zakończenia notowań - indeks zyskał 180 punktów, grubo ponad 6 proc. Niestety na tym dobre wiadomości się kończą - w porównaniu do poniedziałkowego zamknięcia indeks zyskał 1,8 proc., a obroty na poziomie 2,2 mld PLN są trochę zbyt niskie, by uznać dzisiejszą sesję za dzień odwrotu, ale w sam raz wysokie by zapoczątkować korektę wzrostową. O tym, że emocje jeszcze się nie skończyły mogą świadczyć silne wahania na giełdach w Nowym Jorku, ale trzeba dodać, że czas gra na korzyść inwestorów. Im szybciej raporty z wynikami za IV kwartał zaczną publikować polskie spółki, tym większa szansa na to, że inwestorzy zaczną odróżniać recesję amerykańską od wzrostu gospodarczego w Polsce.
Podrożały akcje 140. spółek, potaniały 153. Przewaga obrotów przy spółkach rosnących jak sześć do jednego.


GIEŁDY W EUROPIE
Kalendarz publikacji makroekonomicznych jest w tym tygodniu praktycznie pusty, inwestorzy kierują się więc emocjami. Te są fatalne. Po załamaniu giełd azjatyckich, europejskie indeksy zaczęły dzisiejszą sesję od kontynuacji silnych spadków, które w pewnym momencie przekroczyły 4 proc. Rynek był jednak w tym momencie na tyle wyprzedany, że indeksy odrabiały straty, czemu pomogła decyzja Fed, który po południu niespodziewanie obniżył stopy procentowe w Stanach o 0,75 pkt. bazowych. Zmiany stóp poza regularnym spotkaniem FOMC nie mieliśmy od 2001 roku, więc inwestorzy ostatecznie przyjęli tę decyzję bardzo optymistycznie. Oczywiście, w przyszłości będzie to miało konsekwencje w postaci wysokiej inflacji, niemniej, chodziło raczej o przeciwdziałanie panice wśród inwestorów. Giełda amerykańska po ujemnym otwarciu szybko odrabiała straty, a indeksy europejskie wyszły na ponad dwuprocentowe plusy.


WALUTY
Również i na rynku walutowym nie było spokojnie. Decyzja Komitetu Otwartego Rynku wypłoszyła miłośników teorii o odzyskującym siłę dolarze. To oczywiście naturalna konsekwencja pojawienia się dysparytetu w głównych stopach procentowych między strefą euro i USA, choć pamiętajmy że już od kilku tygodni amerykańskie obligacje dają o ok. 100 punktów niższą rentowność niż europejskie. Euro podrożało dziś do 1,46 USD z 1,437 USD jeszcze rano.
Jen spadł do dolara o 1 proc., a do euro o 2,2 proc.
To są oczywiście zmiany korzystne dla złotego. Dolar po krótkim pobycie powyżej 2,55 PLN spadł aż do 2,48 PLN. Euro spadło do 3,624 PLN (z 3,67 PLN), a frank wrócił do 2,258 PLN (z 2,30).


SUROWCE
Ceny surowców zaczęły dzień od silnych spadków towarzysząc rynkom akcji, jednak po niespodziewanej decyzji FED silnie podskoczyły.
Wykres londyńskiej baryłki brent jeszcze przed południem zjechał o całe dwa procent do poziomu 85 USD (najniżej od prawie dwóch miesięcy). Następnie mieliśmy silne odbicie, które można przypisać funduszom hedingowym, grającym na obronę wspomnianego wsparcia. Wzrosty były dość skromne i kurs znów skierował się na południe, jednak decyzja FED o obniżeniu stóp procentowych przełożyła się na silny spadek dolara, co pomogło ropie odrobić część strat z przedpołudnia. O godz. 16:15 baryłką brent handlowano po 86,80 USD.
Równie dynamicznie wyglądała sesja w wypadku złota, z tą różnicą, że jego wzrosty okazały się trwalsze. O wspomnianej porze uncja tego kruszcu kosztowała 878 USD, czyli trzy procent powyżej porannego dołka (na 850 USD). Inwestorzy liczą, że niespodziewana obniżka jeszcze osłabi dolara w najbliższych dniach.



Źródło: Open Finance
+ dodaj komentarz
drukuj
prześlij na email
powrót
do góry
 Brak komentarzy
Tego artykułu jeszcze nie skomentowano. Bądź pierwszy...

Biznes-Firma.pl / Biznes Wiadomości / Puls Rynku / Rynek: Komentarz 22-01-2008

Copyright by Biznes-Firma.pl - Wszystko dla Twojej Firmy (c) 2008 - Wszelkie Prawa Zastrzeżone Kontakt  I  Reklama  I  Mapa serwisu  I  Polityka prywatności  I  O nas