dodaj do ulubionych

ustaw jako startową

Strona Główna    |    Praca    |    Reklama    |   Kontakt

Środa, 3. grudnia 2008

Porady dla Firm
Biznes Wiadomości
Podatki
Pomysł na Biznes
Biznesplan
Spółki
Moja Firma
Marketing i Reklama
Jak założyć firmę
Formularze Podatkowe, umowy
Wskaźniki, progi podatkowe
Kalkulatory VAT, NIP i inne
Biznes Forum
Kalendarz podatkowy
Newsletter
Szkolenia biznesowe
Wiadomości na Twojej stronie
Giełda Biznes Ofert
Centrum Finansowe
Kanały RSS
W jaki sposób dążysz do zwiększenia oglądalności Twojej strony firmowej?
Zakup reklamy
Pozycjonowanie w wyszukiwarkach
Marketing wirusowy
Nie przejmuje się tym
Nie mam strony firmowej

 

Tu jesteś : Waluty: Komentarz tygodniowy 20-01-2008

PODOBNE TEMATY
 
31-10-2008  |  Co się stało ze złotówką?
07-05-2008  |  Rynek: Komentarz 07-05-2008
30-04-2008  |  Waluty: Komentarz 30-04-2008
29-04-2008  |  Waluty: Komentarz 29-04-2008
23-04-2008  |  Waluty: Komentarz 23-04-2008
23-04-2008  |  Rynek: Komentarz 23-04-2008
22-04-2008  |  Waluty: Komentarz 22-04-2008
Waluty: Komentarz tygodniowy 20-01-2008
Autor: Andrzej Gondek 20-01-2008
Na krajowym podwórku głównym tematem były pogłębiające się w ślad za głównymi parkietami spadki na warszawskiej giełdzie. W środę zapachniało prawdziwą paniką, gdy indeks WIG20 otworzył notowania 5% luką spadkową. Jak na razie wsparciem dla niego okazał się poziom 2900 pkt.
Złoty w pierwszych dniach tygodnia pozostawał stabilny w okolicach tegorocznych maksimów. USD/PLN zanotował kolejne wieloletnie dołki na 2,3980, EUR/PLN znajdował się tuż powyżej wsparć na 3,56-3,57. Nasza waluta, wspierana wtorkowymi danymi o grudniowej inflacji , która wyniosła 4% wyznaczyła kolejne rekordy wobec funta, tym razem na 4,70. Odnotowany wzrost wynagrodzeń w listopadzie w ujęciu rocznym o 12 % i stale utrzymująca się presja płacowa, przy malejącej dynamice wzrostu wydajności oraz spadające bezrobocie przekładają się na wyraźny wzrost oczekiwań inflacyjnych.. Ubiegłoroczny trend wzrostu cen żywności będzie najprawdopodobniej dalej podtrzymany. To wszystko wywołało spekulacje o skali podwyżek głównej stopy procentowej w Polsce. Pojawiły się opinie, że obserwowane procesy w polskiej gospodarce zmuszą RPP do podniesienia kosztu pieniądza powyżej 6%. Pomimo tych oczekiwań, przybierające na sile spadki na giełdach i umacniający się dolar uderzyły w waluty naszego regionu. W piątek kurs USD/PLN wzrósł do 2,4850, a EUR/PLN do 3,6280. Biorąc pod uwagę zdrowe fundamenty gospodarki polskiej, perspektywę podwyżek stóp procentowych, utrzymujący się na wysokim poziomie popyt wewnętrzny oraz planowane wysokie wpływy prywatyzacyjne na ten rok, wydaje się że ewentualne dalsze osłabianie złotego będzie miało ograniczony zasięg. W dłuższym terminie złoty powinien pozostać w trwającym od połowy 2004 roku trendzie wzrostowym.


Kończący się tydzień przyniósł kontynuację odwrotu od inwestycji o wyższym poziomem ryzyka na rynkach finansowych w stronę instrumentów bardziej bezpiecznych. Pokazuje to niechęć inwestorów do angażowania kapitałów w transakcje typu carry trade, będące motorem zmian kursów walut w tamtym roku. Reakcją na to była duża przecena indeksów giełd na świecie. Drożało złoto osiągając rekordową cenę 915 USD za uncję. Cena ropy znajdowała się na poziomie 97 USD. W końcówce tygodnia wystąpiła korekta tych wzrostów i cena złota spadła do 880 USD a ropy do 89 USD. Beneficjentem jak zwykle w takich sytuacjach była waluta japońska. Jen umocnił się znacząco do głównych walut. EUR/JPY spadł z poniedziałkowych poziomów 162.00 do tygodniowych minimów na 155,70 a w stosunku do dolara ustanowił trzyletnie maksima wyznaczając w środę dołek na parze USD/JPY 105,95. W ostatnich dniach obserwujemy wyraźną zmianę sentymentu do waluty amerykańskiej. Po ubiegło tygodniowej konferencji prasowej prezesa Europejskiego Banku Centralnego Jean-Claude'a Trichet , który podkreślał determinację rady banku do zdecydowanych działań gdy istniejąca obecnie presja inflacyjna będzie podtrzymana, euro nieprzerwanie zyskiwało wyznaczając w poniedziałek tegoroczne szczyty w relacji do dolara na poziomie 1,4935. Wydawało się, że kwestią najbliższych sesji jest ponowny atak na historyczne maksima zlokalizowane na 1,4968. Seria danych makroekonomicznych z USA jednoznacznie pokazała niekorzystne procesy zachodzące w największej gospodarce świata. Spadek cen produkcji jak i inflacji konsumenckiej oraz znacznie niższy poziom sprzedaży detalicznej w grudniu nie były w stanie doprowadzić do dalszej deprecjacji dolara. Przełomem w notowaniach EUR/USD okazało się być środowe popołudnie. Kurs błyskawicznie spadł z 1,4815 do 1,4590. Powodem wyprzedaży waluty europejskiej była wypowiedź przedstawicieli ECB o możliwości zrewidowania w dół prognoz wzrostu gospodarczego w strefie euro na ten rok. Euro straciło na wartości wobec wszystkich walut głównych. EUR/GBP spadł z rekordowych poziomów 0,7600 do 0,7420. W czwartek kolejna porcja fatalnych informacji z USA, dawała nadzieję na odrobienie części ostatnich spadków parze EUR/USD. Załamanie na rynku nieruchomości znalazło potwierdzenie w spadku liczby nowych budów domów oraz pozwoleń na nowe inwestycje. Katastrofalny odczyt indeksu Fed Filadelfia, obrazującego styczniową kondycję biznesu na wschodnim wybrzeżu USA doprowadził do gwałtownych spadków na Wall Street. Zaskakująca była natomiast reakcja dolara na te informacje. Po początkowym niewielkim osłabieniu, dolar zaczął zyskiwać zbliżając się do środowych minimów na EUR/USD w okolicy 1,4600. Czwartkowa, gołębia wypowiedź prezesa FED Bena Bernanke o konieczność obniżki kosztu pieniądza w USA także niespodziewanie wsparła dolara. Listopadowe, znacznie wyższe od oczekiwań dane o napływie kapitałów netto do USA sygnalizują, że inwestorzy coraz chętniej nabywają aktywa amerykańskie. Sprzyja temu rekordowo niska wartość dolara oraz perspektywa cięć stóp procentowych co przyciąga kapitał spekulacyjny na rynek stopy procentowej w USA. Wzrost zainteresowania rynkiem amerykańskim, przekłada się na odpływ części kapitałów z rynków wschodzących. Jeśli trend ten będzie kontynuowany i dolar będzie się dalej umacniał, rosną szanse na większą przecenę takich walut jak nasza. Być może zapowiedzi administracji Busha o wprowadzeniu pakietu rozwiązań fiskalnych mających na celu stymulowanie aktywności w gospodarce amerykańskiej, są jednym z czynników zwiększającym zaufanie inwestorów do dolara.



Źródło: DM TMS Brokers S.A.
+ dodaj komentarz
drukuj
prześlij na email
powrót
do góry
 Brak komentarzy
Tego artykułu jeszcze nie skomentowano. Bądź pierwszy...

Biznes-Firma.pl / Waluty: Komentarz tygodniowy 20-01-2008

Copyright by Biznes-Firma.pl - Wszystko dla Twojej Firmy (c) 2008 - Wszelkie Prawa Zastrzeżone Kontakt  I  Reklama  I  Mapa serwisu  I  Polityka prywatności  I  O nas