dodaj do ulubionych

ustaw jako startową

Strona Główna    |    Praca    |    Reklama    |   Kontakt

Wtorek, 2. grudnia 2008

Porady dla Firm
Biznes Wiadomości
Podatki
Pomysł na Biznes
Biznesplan
Spółki
Moja Firma
Marketing i Reklama
Jak założyć firmę
Formularze Podatkowe, umowy
Wskaźniki, progi podatkowe
Kalkulatory VAT, NIP i inne
Biznes Forum
Kalendarz podatkowy
Newsletter
Szkolenia biznesowe
Wiadomości na Twojej stronie
Giełda Biznes Ofert
Centrum Finansowe
Kanały RSS
W jaki sposób dążysz do zwiększenia oglądalności Twojej strony firmowej?
Zakup reklamy
Pozycjonowanie w wyszukiwarkach
Marketing wirusowy
Nie przejmuje się tym
Nie mam strony firmowej

 

Tu jesteś : Waluty: Komentarz tygodniowy 13-01-2008

PODOBNE TEMATY
 
31-10-2008  |  Co się stało ze złotówką?
07-05-2008  |  Rynek: Komentarz 07-05-2008
30-04-2008  |  Waluty: Komentarz 30-04-2008
29-04-2008  |  Waluty: Komentarz 29-04-2008
23-04-2008  |  Waluty: Komentarz 23-04-2008
23-04-2008  |  Rynek: Komentarz 23-04-2008
22-04-2008  |  Waluty: Komentarz 22-04-2008
Waluty: Komentarz tygodniowy 13-01-2008
Autor: Dominika Barszcz 13-01-2008
W ciągu ostatniego tygodnia nie poznaliśmy żadnych ważnych danych ekonomicznych z Polski co sprawiało, że złotówka pozostawała wciąż pod silnym wpływem rynku zagranicznego.
Korelacja ta powodowała, że każdy ruch na EUR/USD był dyskontowany na parze USD/PLN. Na początku tygodnia kursy złotego podobnie jak eurodolar pozostawały w konsolidacji, z której szybko przyszło wybicie dołem. Aprecjacja złotego nabrała tempa w czwartek- zostało przełamane wsparcie na poziomie 3,59 do euro, 2,435 do dolara i 4,79 do funta. Umocnienie złotówki nastąpiło po wystąpieniach szefów banków centralnych, które wywołały spadki na parze EUR/USD, co przełożyło się na aprecjację naszej waluty.
Złoty przez cały tydzień umacniał się do funta, jednak pod koniec tygodnia umocnienie to nabrało tempa i kurs zbliżył się do dolnego ograniczenia kanału spadkowego. Dlatego wydaje się, że kurs GBP/PLN na trwale przełamał granicę pięciu złotych. W piątek względem funta zostało wyznaczone nowe minimum na poziomie 4,7144, po wyznaczeniu którego kurs powrócił w okolice oporu na 4,74.
W połowie tygodnia Ministerstwo Finansów odwołało przetarg na obligacje, których podaż w tym roku już jest zmniejszona w związku z planami prywatyzacyjnymi. Popyt na obligacje zwiększają dodatkowo  fundusze, które chcą uciec od strat na giełdzie. Wyjątkowo duże zapotrzebowanie na te papiery winduje kurs złotego.

Wzrosty na złotówce do wszystkich głównych walut były wspierane przez słabnącego na rynkach funta i dane Ministerstwa Finansów na temat inflacji w styczniu, która wg resortu osiągnie poziom 4,0 proc. Oczekuje się, że RPP już na najbliższym posiedzeniu podwyższy stopy procentowe (szansa na obniżkę o 50 pkt. wynosi obecnie 20 proc.). Oczekiwania inwestorów zaostrza również retoryka wypowiedzi członków Rady Polityki Pieniężnej. Wynika z niej, że dyskusje na posiedzeniach Rady dotyczą zasięgu, jaki powinna osiągnąć interwencja, aby ograniczyć wzrost inflacji bazowej, co świadczy o gotowości do podjęcia zdecydowanych kroków w walce ze wzrostem cen. Na wykresach trudno znaleźć wsparcia, które mogą ograniczyć dalszą aprecjację złotego.
Tydzień upłynął pod znakiem wyprzedaży na WGPW, gdzie najważniejsze indeksy pokonały sierpniowe minima, a główny indeks WIG20 testuje poziom 3200 pkt.

Na rynku zagranicznym tydzień obfitował w dane makroekonomiczne, które w przeważającej większości były przez rynki ignorowane. Wszyscy koncentrowali się na czwartkowych decyzjach Banku Anglii i Europejskiego Banku Centralnego. Ważniejsze okazały się jednak wystąpienia Jean-Claude Trichet i Bena Bernanke. Trichet skupił swoją uwagę na zagrożeniach inflacyjnych związanych z utrzymująca się presją płacową oraz ze wzrostami na rynkach towarowych. W swojej wypowiedzi podkreślił determinację ECB w działaniach mających na celu utrzymanie inflacji na stabilnym poziomie i niedopuszczeniu do wystąpienia tzw. efektów drugiej rundy. Ben Bernanke mówił o konieczności obniżek stóp procentowych w celu ożywienia gospodarki amerykańskiej. 
Napływające dane makroekonomiczne potwierdzały zły stan amerykańskiego rynku nieruchomości i zawirowania na rynku kredytów hipotecznych, które wciąż dają się we znaki. Bank inwestycyjny Merrill Lynch ogłosił już recesję w USA, ale inne banki nie zajmują podobnego stanowiska.

Obawy o wzrost inflacji wywołały spadek popytu na amerykańskie obligacje skarbowe, które wcześniej w przypadku spadków na giełdach były przez inwestorów rozchwytywane. Kapitał zamiast na obligacje płynie na rynki surowcowe i stad mamy nowe rekordy złota, którego cena w piątek oscylowała wokół 896 dolarów za uncję.
Sytuacja na rynku eurodolara pozostawała bez większych zmian do czwartkowego popołudnia. Kurs poruszał się w wąskim przedziale oscylując wokół poziomu 1,4700. Kurs pary nawet dwukrotnie testował wsparcie na poziomie 1,4660. Jastrzębia retoryka wypowiedzi Jean-Claude Trichet wybiła euro w okolice maksimum na poziomie 1,4825- poziom ten wyznacza barierę, której od poprzedniego tygodnia nie udało się pokonać.

Wieczorne wystąpienie szefa Fed Bena Bernanke, który zapowiedział obniżki stop procentowych spowodowało dalsze umocnienie euro do dolara. Rynki futures dyskontują w 80 proc. szansę, że na najbliższym posiedzeniu FED dojdzie do obniżki stóp proc. o 50 pkt. Do końca roku, zdaniem niektórych ekonomistów stopy w USA zostaną obniżone do 3 proc
Trwa wciąż wyprzedaż funta, który nieprzerwanie pozostaje w niełasce inwestorów.  W środę zostało przełamane dolne ograniczenie kanału spadkowego zlokalizowane w rejonie 1,9650-60.

Brak obniżki stóp przez BoE przyniósł wzrosty na funcie, które okazały się krótkotrwałe i waluta brytyjska pozostała w trendzie spadkowym. Przez prawie cały tydzień obserwowaliśmy osłabienie jena, ale ruch ten ma raczej charakter korekcyjny. Powrót do wzrostów na walucie wykorzystywanej do carry trade został ułatwiony przez silne spadki na Wall Street. Do kolejnej zniżki indeksów doszło po doniesieniach, że straty banków związane z działalnością na rynku kredytów hipotecznych mogą być dużo większe od oczekiwanych, chodzi m. in. o Merrill Lynch, Citigroup, JP Morgan Chase & Co.  Mówi się, że straty banku inwestycyjnego Merrill Lynch mogą sięgnąć 15 mld USD po nieudanych inwestycjach na rynku kredytów subprime.




Źródło: DM TMS Brokers S.A.

+ dodaj komentarz
drukuj
prześlij na email
powrót
do góry
 Brak komentarzy
Tego artykułu jeszcze nie skomentowano. Bądź pierwszy...

Biznes-Firma.pl / Waluty: Komentarz tygodniowy 13-01-2008

Copyright by Biznes-Firma.pl - Wszystko dla Twojej Firmy (c) 2008 - Wszelkie Prawa Zastrzeżone Kontakt  I  Reklama  I  Mapa serwisu  I  Polityka prywatności  I  O nas