dodaj do ulubionych

ustaw jako startową

Strona Główna    |    Praca    |    Reklama    |   Kontakt

Wtorek, 2. grudnia 2008

Porady dla Firm
Biznes Wiadomości
Finanse
Gospodarka
Puls Rynku
Przemysł,Firmy
Media, telekomunikacja
Podatki
Pomysł na Biznes
Biznesplan
Spółki
Moja Firma
Marketing i Reklama
Jak założyć firmę
Formularze Podatkowe, umowy
Wskaźniki, progi podatkowe
Kalkulatory VAT, NIP i inne
Biznes Forum
Kalendarz podatkowy
Newsletter
Szkolenia biznesowe
Wiadomości na Twojej stronie
Giełda Biznes Ofert
Centrum Finansowe
Kanały RSS
W jaki sposób dążysz do zwiększenia oglądalności Twojej strony firmowej?
Zakup reklamy
Pozycjonowanie w wyszukiwarkach
Marketing wirusowy
Nie przejmuje się tym
Nie mam strony firmowej

 

Tu jesteś : Biznes Wiadomości / Puls Rynku / Rynek: Komentarz popołudniowy 08-01-2008

Rynek: Komentarz popołudniowy 08-01-2008
Autor: Łukasz Mickiewicz, Emil Szweda 08-01-2008
Według wstępnych szacunków AnalizyOnLine klienci funduszy inwestycyjnych wycofali z nich 1,1 mld PLN w grudniu (saldo wpłat i umorzeń), co zadecydowało o spadku zarządzanych aktywów o 950 mln PLN.
Przewaga umorzeń nad wpłatami do funduszy może tłumaczyć słabszą końcówkę roku na GPW. Nie mniej trzeba też pamiętać, że mimo słabego II półrocza na giełdzie klienci funduszy wycofują tylko niewielką część środków (TFI nadal zarządzają kwotą 133,5 mld PLN), a w sumie w ciągu całego roku aktywa funduszy wzrosły o 36 proc. Można domniemywać - do czasu publikacji pełnego raportu - że największe odpływy notują fundusze akcji małych i średnich spółek, bowiem to właśnie stopy zwrotu osiągane przez nie w ostatnich miesiącach są najmniej satysfakcjonujące.


SYTUACJA NA GPW
Inwestorzy w Warszawie zinterpretowali wczorajsze zachowanie indeksów amerykańskich jako zapowiedź dalszej wyprzedaży. Wobec tego notowania zaczęły się od spadków podsycanych dodatkowo przez wysyp komentarzy informujących o spadku WIG poniżej dołka z sierpnia, co można interpretować jako średnioterminowy sygnał sprzedaży. Ale po porannej zniżce, której towarzyszyły umiarkowane obroty, straty były odrabiane. Może nie gwałtownie, ale skutecznie. Od dołka sesji do jej zakończenia WIG20 zyskał 50 punktów, w czym spora zasługa KGHM (plus 3,7 proc.) zyskującej niemal dokładnie tyle samo o ile podrożały dziś kontrakty na miedź na światowych rynkach. Obroty wzrosły dziś do 2 mld PLN co jest pozytywnym sygnałem przy takiej sesji jak dziś. Indeksy wciąż balansują w pobliżu linii wsparcia - nie można mówić o żadnych rozstrzygnięciach. Ale to całkiem optymistyczne wydarzenia przy tym co mogłoby się stać, gdyby rynek był bardziej podatny na emocje.


GIEŁDY W EUROPIE
Giełdy europejskie odreagowały spadki trwające od początku roku dzięki silnym wzrostom na rynku towarowym. Wzrosty cen ropy, miedzi i złota sprawiły, że spółki surowcowe cieszyły się dzisiaj największym zainteresowaniem inwestorów, co pozytywnie przełożyło się na ich wyceny. W rezultacie, tuż przed zamknięciem niemiecki DAX zyskiwał 0,3 proc., francuski CAC40 0,8 proc., a brytyjski FTSE 0,3 proc. Od kupowania akcji inwestorów nie odstraszyła nawet poranna publikacja sprzedaży detalicznej w listopadzie w eurolandzie, która spadła o 0,5 proc. przy prognozie na poziomie +0,5 proc.
Wall Street otworzyła się na lekkim plusie (również za sprawą branży surowcowej) jednak szybko obóz byków oddał tę zwyżkę. Inwestorzy niechętnie kwapią się do kupna akcji w obawie o wyniki finansowe za 2007 rok amerykańskich banków, których publikacje nieuchronnie się zbliżają.


WALUTY
Kurs euro wzrósł dziś do 1,472 USD, ale nadal niewiele to zmienia w średnim czy choćby i krótkim terminie. Od dwóch tygodni trwają próby wyprowadzenia kursu euro wyżej, a inwestorzy wciąż jakby próbowali w tych dniach zdecydować, czy rok 2008 ma należeć do euro, czy może jednak do dolara. Nie bardzo są podstawy do zachwycania się kondycją europejskiej i amerykańskiej gospodarki, więc obie teorie mają swoich zwolenników.
Jen spadł dziś o 0,15 proc. do dolara i o 0,4 proc. do euro. W porównaniu do porannych poziomów niewiele się jednak zmieniło.
Jednak nawet nieznaczne osłabienie jena przełożyło się szybko na wzrost złotego. Dolar spadł do 2,441 PLN, euro do 3,593 PLN, frank do 2,193 PLN


SUROWCE
Po lekkim odreagowaniu w ostatnich kilku dniach surowce są znów w ofensywie. Zacznijmy od złota, które po dzisiejszym wzroście znów jest na rekordowo wysoko. Uncja tego kruszcu podrożała dziś o blisko 2 proc. do poziomu 877 USD, co jest wynikiem obaw inwestorów o wysoką inflację, którą napędzają wzrosty surowców (głównie ropy). Kontrakty na ten kruszec są traktowane przez rynek jako świetne zabezpieczenie przed spadkiem wartości pieniądza i tu koło się zamyka, a złoto nie potrzebuje nawet taniejącego dolara by ustanawiać nowe szczyty.
Dwuprocentowe wzrosty widzieliśmy dzisiaj również w przypadku ropy- londyńska baryłka brent podrożała do 96,20 USD, a nowojorska crude do 97,00 USD. Powrót wzrostów  jest wynikiem obaw rynku, że jego zapasy w Stanach zmalały w poprzednim tygodniu, co może pokazać środowy raport.
Malejące zapasy były również powodem silnego wzrostu ceny miedzi, która na londyńskiej giełdzie podskoczyła dziś o 4 proc. do poziomu 7.185 USD za tonę. To najwyżej od siedmiu tygodni.



Źródło: Open Finance
+ dodaj komentarz
drukuj
prześlij na email
powrót
do góry
 Brak komentarzy
Tego artykułu jeszcze nie skomentowano. Bądź pierwszy...

Biznes-Firma.pl / Biznes Wiadomości / Puls Rynku / Rynek: Komentarz popołudniowy 08-01-2008

Copyright by Biznes-Firma.pl - Wszystko dla Twojej Firmy (c) 2008 - Wszelkie Prawa Zastrzeżone Kontakt  I  Reklama  I  Mapa serwisu  I  Polityka prywatności  I  O nas