dodaj do ulubionych

ustaw jako startową

Strona Główna    |    Praca    |    Reklama    |   Kontakt

Wtorek, 2. grudnia 2008

Porady dla Firm
Biznes Wiadomości
Finanse
Gospodarka
Puls Rynku
Przemysł,Firmy
Media, telekomunikacja
Podatki
Pomysł na Biznes
Biznesplan
Spółki
Moja Firma
Marketing i Reklama
Jak założyć firmę
Formularze Podatkowe, umowy
Wskaźniki, progi podatkowe
Kalkulatory VAT, NIP i inne
Biznes Forum
Kalendarz podatkowy
Newsletter
Szkolenia biznesowe
Wiadomości na Twojej stronie
Giełda Biznes Ofert
Centrum Finansowe
Kanały RSS
W jaki sposób dążysz do zwiększenia oglądalności Twojej strony firmowej?
Zakup reklamy
Pozycjonowanie w wyszukiwarkach
Marketing wirusowy
Nie przejmuje się tym
Nie mam strony firmowej

 

Tu jesteś : Biznes Wiadomości / Puls Rynku / Waluty: Komentarz popołudniowy 28-12-2007

Waluty: Komentarz popołudniowy 28-12-2007
Autor: Łukasz Mickiewicz, Emil Szweda 28-12-2007
Listopadowa publikacja sprzedaży domów na amerykańskim rynku pierwotnym pokazała jej spadek o 9 proc. przy prognzie na poziomie -1,1 proc.
Negatywne informacje z amerykańskiego rynku nieruchomości były zwiastunem kryzysu na rynku kredytowym (i jego główną przyczyną), który przełożył się na silny wzrost niepewności o przyszłość gospodarki USA. W rezultacie, w 2007 roku mieliśmy bardzo duże wahania oraz dwie silne korekty. O ironio, ten rok kończymy również pesymistycznymi sygnałami z tego segmentu rynku (w poniedziałek mamy jeszcze raport z rynku wtórnego). Wprawdzie inwestorzy nie przykładają już do nich tak dużego znaczenia (widać to po reakcji rynków), bowiem dużo ważniejsza jest kondycja sektora bankowego za oceanem, ale to ciekawe zamknięcie mijającego roku.


SYTUACJA NA GPW
Jeżeli zarządzający funduszami chcieli powalczyć o premie i wykorzystać małą aktywność na ostatnich dwóch sesjach żeby wywindować indeksy, to wyszło im to wyjątkowo słabo. Silne spadki na dzisiejszej sesji wymazały wczorajsze wzrosty z nawiązką, na czym najbardziej ucierpiały spółki duże. WIG20 stracił 2,1 proc., z czego połowa tego spadku miała miejsce w ostatnich 30 minutach notowań. I to jest odpowiedzią na pytanie o przyczyny przeceny na ostatniej sesji w tym roku. Inwestorzy obawiają się o to, co przyniesie następny i pogorszenie nastrojów na giełdach zagranicznych przelało się również na nasz rodzimy rynek. Nie ma co winić zagranicy - przy drożejącej złotówce i niskich obrotach sprzedawali krajowi akcjonariusze. Spadły kursy 161 spółek, wzrosły 151, a 38 walorów nie zmieniło wartości.


GIEŁDY W EUROPIE
Biorąc pod uwagę silne wahania na giełdach azjatyckich oraz na wczorajszej sesji na Wall Street, europejskie parkiety zachowują się bardzo spokojnie. O godz. 16.30 niemiecki DAX był 0,3 proc. na plusie, francuski CAC tracił 0,1 proc., a brytyjski FTSE spadł o 0,7 proc. Spadki w Anglii były głównie udziałem spółek surowcowych (przy taniejącej miedzi) oraz branży finansowej. Najwidoczniej część inwestorów postanowiła pozbyć się akcji banków obawiając się, jakimi negatywnymi informacjami zaskoczą rynek w nadchodzącym roku, a niespodzianki in minus pojawią się na pewno.
Sesja w Stanach zaczęła się od lekkich plusów (S&P i Dow Jones na otwarciu zyskały 0,7 proc.), co skusiło część inwestorów do realizacji zysków, tym bardziej, że sprzedaż nowych domów na rynku amerykańskim spadła znacznie głębiej od oczekiwań. Niemniej, jeśli do końca sesji nie wydarzy się nic niespodziewanego S&P skończy rok na lekkim plusie (ok. 4,5 proc).


WALUTY
Dolar kontynuuje spadki w związku ze słabymi danymi makro ze Stanów, które zwiększają szansę na obniżkę stóp procentowych przez FED już na styczniowym posiedzeniu. Po wczorajszej informacji o niższej od prognoz sprzedaży dóbr trwałego użytku, dziś inwestorów rozczarowała sprzedaż nowych domów w listopadzie. W rezultacie eurodolar podskoczył o 0,7 proc. do poziomu 1,47 USD. W tej samej proporcji podrożał japoński jen.
Wyprzedaż dolara za granicą musiała przełożyć się nasze podwórko w postaci umocnienia złotówki. Dolar potaniał o 1 proc. do 2,44 PLN, euro o 0,2 proc. do 3,60 PLN, a kurs franka szwajcarskiego wzrósł o 0,2 proc. do 2,17 PLN.


SUROWCE
Ropa kontynuuje poranne wzrosty, do których impulsem był wczorajszy głęboki spadek rezerw tego surowca w Stanach oraz informacja o zamachu w Pakistanie. Londyńska baryłka brent otworzyła się dziś rano nieznacznie powyżej 95 USD i po krótkiej realizacji zysków podrożała do 95,60 USD. Ropa kończy tym samym rok zaledwie 1 dolara od rekordowo wysokich poziomów, będąc 60 proc. droższą niż na początku stycznia. Tak silny wzrost był spowodowany głównie właśnie przez wspomniane czynnki - kurczące się zapasy oraz niepewność na Bliskim Wschodzie. Oliwy do ognia dolał jeszcze taniejący dolar, który czyni surowce w nim wyceniane relatywnie tańszymi.
Miedź kończy rok dużo mniejszą zwyżką. Po dzisiejszym spadku o 1 proc. do poziomu 6.810 USD jest o 7,5 proc. droższa niż przed rokiem. Kurs miedzi jest znacznie bardziej skorelowany z rynkiem akcji, stąd widzieliśmy silne spadki, które trwały przez cały czwarty kwartał.
Przy taniejącym dolarze złoto podrożało dzisiaj o 1 proc. do poziomu 835 USD i jeżeli utrzyma się na nim do końca dnia będzie to nowy rekord biorąc pod uwagę cenę zamknięcia.



Źródło: Open Finance
+ dodaj komentarz
drukuj
prześlij na email
powrót
do góry
 Brak komentarzy
Tego artykułu jeszcze nie skomentowano. Bądź pierwszy...

Biznes-Firma.pl / Biznes Wiadomości / Puls Rynku / Waluty: Komentarz popołudniowy 28-12-2007

Copyright by Biznes-Firma.pl - Wszystko dla Twojej Firmy (c) 2008 - Wszelkie Prawa Zastrzeżone Kontakt  I  Reklama  I  Mapa serwisu  I  Polityka prywatności  I  O nas