dodaj do ulubionych

ustaw jako startową

Strona Główna    |    Praca    |    Reklama    |   Kontakt

Wtorek, 2. grudnia 2008

Porady dla Firm
Biznes Wiadomości
Finanse
Gospodarka
Puls Rynku
Przemysł,Firmy
Media, telekomunikacja
Podatki
Pomysł na Biznes
Biznesplan
Spółki
Moja Firma
Marketing i Reklama
Jak założyć firmę
Formularze Podatkowe, umowy
Wskaźniki, progi podatkowe
Kalkulatory VAT, NIP i inne
Biznes Forum
Kalendarz podatkowy
Newsletter
Szkolenia biznesowe
Wiadomości na Twojej stronie
Giełda Biznes Ofert
Centrum Finansowe
Kanały RSS
W jaki sposób dążysz do zwiększenia oglądalności Twojej strony firmowej?
Zakup reklamy
Pozycjonowanie w wyszukiwarkach
Marketing wirusowy
Nie przejmuje się tym
Nie mam strony firmowej

 

Tu jesteś : Biznes Wiadomości / Puls Rynku / Rynek: Komentarz popołudniowy 27-12-2007

Rynek: Komentarz popołudniowy 27-12-2007
Autor: Łukasz Mickiewicz, Emil Szweda 27-12-2007
Trudno powiedzieć, czy za początkowymi spadkami na amerykańskiej giełdzie stały właśnie słabsze dane o zamówieniach na dobra trwałego użytku, czy udany zamach na Benzair Bhutto, byłą premier Pakistanu.
Na pewno nie jest to ten rozmiar strachu, który gościł na rynkach po zamachach na WTC, zresztą są to sprawy nieporównywalne. Nie mniej obawiając eskalacji zamieszek w Pakistanie - dysponującym przecież bronią jądrową - wielu inwestorów może zechcieć pozbyć się akcji. Na razie jednak rynek zdaje się większą wagę przykładać do wzrostu zamówień na dobra trwałego użytku, który wyniósł w listopadzie 0,1 proc. zamiast oczekiwanych 2 proc. Za to nieoczekiwanie poprawiły się nastroje konsumentów w USA - indeks je obrazujący wzrósł do 87,8 pkt - o 1,2 pkt wobec października.


SYTUACJA NA GPW
Tak jak można się było tego spodziewać przedostatnia sesja roku przyniosła wzrost wartości indeksów i niewielką aktywność inwestorów, których większość przedłuża sobie świąteczny wypoczynek. Wzrost notowań cen akcji jest wszystkim na rękę - zarządzający funduszami mogą angażując niewielki kapitał (rynek nie jest płynny) powalczyć o roczne premie, podaż cierpliwie czeka na wyższe ceny po nowym roku - taka sytuacja zdaje się powtarzać cyklicznie, co roku. Nie było widać większej reakcji rynku na wieść o zamachu w Pakistanie, inwestorzy zdają się sądzić, że problem nas nie dotyczy. Zobaczymy, czy tak będzie rzeczywiście.
Obroty podliczono dziś na 1,2 mld PLN, podrożały akcje 240. spółek, potaniały 67. i w zasadzie na tym zdaniu relację z przebiegu sesji można byłoby zakończyć.


GIEŁDY W EUROPIE
Inwestorzy na europejskich parkietach nie wrócili jeszcze ze świąt (pewnie zrobią to dopiero w nowym roku). Absencję znacznej części z nich było widać po niskich obrotach oraz niewielkich wahaniach głównych indeksów, które na koniec dnia zmieniły się zaledwie kilka dziesiątych procenta. Podobnie jak dziś rano w Azji, największym zainteresowaniem cieszyły się spółki wydobywcze oraz energetyczne, które zyskują na rosnących cenach ropy i miedzi na giełdach towarowych. Zapewne mogłyby one wywindować indeksy wyżej, jednak inwestorzy byli ostrożni po informacji o udanym zamachu w Pakistanie oraz słabszymi od oczekiwań zamówieniami na dobra trwałego użytku w Stanach.
Powyższe informacje przyczyniły się do lekkiej realizacji zysków na otwarciu sesji na Wall Street. Po godzinie od otwarcia S&P i Dow Jones traciły 0,7 proc., na co złożyły się również spekulacje na temat obniżenia dywidendy za mijający rok przez bank Citigroup.


WALUTY
Notowania euro wzrosły do 1,4565 USD, najwyższego poziomu od 12 dni mimo, a może z powodu, płytkiego rynku w międzyświątecznych dniach. Przyczyny spadku kursu dolara wydają się oczywiste - gorsze dane o zamówieniach na dobra trwałego użytku przybliżają kolejną obniżkę stóp procentowych w USA. Presję na dolara wywarły też doniesienia o udanym zamachu na byłą premier Pakistanu - podrożały surowce jak ropa czy złoto, więc niejako naturalną reakcją rynku walutowego jest spadek notowań dolara.
Jen spadł do euro o 0,5 proc., natomiast wobec dolara ledwie się zmienił.
U nas kurs "zielonego" spadł do 2,475 PLN i jest najniższy od 14 grudnia. Euro utrzymuje się powyżej 3,60 PLN, a w ciągu dnia było to nawet 3,615 PLN. Frank podrożał do 2,167 PLN.


SUROWCE
Zmiany eurodolara rozchwiały notowania surowców. Cena miedzi spadła po porannym silnym wzroście związanym z informacją o planowanym zniesieniu 2-proc. podatku importowego na ten surowiec w Chinach, co może zwiększyć popyt na miedź zgłaszany przez Państwo Środka. W rezultacie cena tony tego surowca na giełdzie w Londynie wzrosła dziś o 2,8 proc. do poziomu 6.985 USD (rano była o 1 proc. wyżej), do poziomów najwyższych od 6-ciu tygodni. Spokojniej na tę informację zareagowali inwestorzy w Nowym Jorku, gdzie marcowy kontrakt podrożał o zaledwie 0,4 proc., niemniej, miedź i tak zmierza w kierunku szóstego wzrostowego roku z rzędu.
Ropa utrzymuje się nieznacznie powyżej 94 USD za londyńską baryłkę brent po lepszej od oczekiwań publikacji indeksu zaufania amerykańskich konsumentów. W ciągu dnia była już jednak tańsza o blisko 1 dolara.
Złoto podrożało przy taniejącym dolarze i nieciekawych nastrojach na rynkach akcji i cena jego uncji waha się w okolicach 830 USD.



Źródło: Open Finance
+ dodaj komentarz
drukuj
prześlij na email
powrót
do góry
 Brak komentarzy
Tego artykułu jeszcze nie skomentowano. Bądź pierwszy...

Biznes-Firma.pl / Biznes Wiadomości / Puls Rynku / Rynek: Komentarz popołudniowy 27-12-2007

Copyright by Biznes-Firma.pl - Wszystko dla Twojej Firmy (c) 2008 - Wszelkie Prawa Zastrzeżone Kontakt  I  Reklama  I  Mapa serwisu  I  Polityka prywatności  I  O nas