dodaj do ulubionych

ustaw jako startową

Strona Główna    |    Praca    |    Reklama    |   Kontakt

Sobota, 22. listopada 2008

Porady dla Firm
Biznes Wiadomości
Podatki
Pomysł na Biznes
Biznesplan
Spółki
Moja Firma
Marketing i Reklama
Jak założyć firmę
Formularze Podatkowe, umowy
Wskaźniki, progi podatkowe
Kalkulatory VAT, NIP i inne
Biznes Forum
Kalendarz podatkowy
Newsletter
Szkolenia biznesowe
Wiadomości na Twojej stronie
Giełda Biznes Ofert
Centrum Finansowe
Kanały RSS
W jaki sposób dążysz do zwiększenia oglądalności Twojej strony firmowej?
Zakup reklamy
Pozycjonowanie w wyszukiwarkach
Marketing wirusowy
Nie przejmuje się tym
Nie mam strony firmowej

 

Tu jesteś : Waluty: Komentarz tygodniowy 02-12-2007

PODOBNE TEMATY
 
31-10-2008  |  Co się stało ze złotówką?
07-05-2008  |  Rynek: Komentarz 07-05-2008
30-04-2008  |  Waluty: Komentarz 30-04-2008
29-04-2008  |  Waluty: Komentarz 29-04-2008
23-04-2008  |  Waluty: Komentarz 23-04-2008
23-04-2008  |  Rynek: Komentarz 23-04-2008
22-04-2008  |  Waluty: Komentarz 22-04-2008
Waluty: Komentarz tygodniowy 02-12-2007
Autor: Marcin Ciechoński, Tomasz Regulski 01-12-2007
Przełomowym momentem dla rynku złotego w minionym tygodniu była decyzja Rady Polityki Pieniężnej o podwyższeniu stóp procentowych w Polsce oraz komunikat po posiedzeniu tej instytucji.
Koszt pieniądza w naszym kraju został podniesiony o 25 punktów bazowych. Taka decyzja była już w dużej mierze zdyskontowana w poczynaniach inwestorów. Istotniejsze dla rynku okazały się komentarze członków Rady. Wskazywali oni na dalsze pogorszenie relacji między wzrostem wynagrodzeń i wydajnością pracy, które przekłada się na wzrost presji inflacyjnej w naszym kraju. Zagrożenie nadmiernym wzrostem inflacji, ich zdaniem, zwiększają dodatkowo wysokie ceny żywności i ropy naftowej. Z tonu wypowiedzi członków RPP wynika, iż w kolejnych miesiącach należy spodziewać się dalszych podwyżek kosztu pieniądza w naszym kraju. Co prawda prawdopodobieństwo dokonania następnej interwencji już w grudniu jest dość niskie, jednak i takiego rozwiązania nie wykluczają przedstawiciele Rady. Na ryzyko nadmiernego wzrostu cen, które zmuszać będzie do podwyżek stóp w naszym kraju, wskazuje nawet prezes NBP Sławomir Skrzypek, do tej pory najbardziej "gołębi" członek RPP. Stwierdził on, że w pierwszej połowie przyszłego roku inflacja może przekroczyć 3,5%, wychodząc tym samym poza jednoprocentowe  pasmo odchyleń od celu. W jego opinii dopiero druga część 2008 roku przyniesie spadek dynamiki wzrostu cen.

W minionym tygodniu, do dnia ogłoszenia decyzji przez RPP, notowania złotego były stabilne. Kurs USD/PLN pozostawał w paśmie wahań 2,47-2,49, natomiast kurs EUR/PLN konsolidował się w zakresie 3,67-3,69. Wzrost oczekiwań na kolejne podwyżki stóp w naszym kraju, po spotkaniu Rady, przyczynił się do silnej aprecjacji rodzimej waluty. Co prawda po ruchu tym w czwartek nastąpiło chwilowe odreagowanie, jednak piątek przyniósł dalsze umocnienie złotego, które doprowadziło kurs USD/PLN poniżej poziomu 2,45. Kurs EUR/PLN po przebiciu kluczowego wsparcia umiejscowionego na 3,65, uległ równie silnemu spadkowi schodząc na koniec tygodnia w okolice 3,62.

Do kolejnych podwyżek kosztu pieniądza w naszym kraju skłaniać będą z pewnością opublikowane w ostatnich dniach dane makroekonomiczne. Przedstawiona w poniedziałek dynamika sprzedaży detalicznej osiągnęła w październiku poziom 19,4% r/r, znacznie przewyższając tym samym prognozy i wynik wrześniowy. Wyższy od oczekiwań okazał się również wzrost PKB w III kwartale. Osiągnął on poziom 6,4% r/r, równy zrewidowanym wskazaniom z II kwartału.

W najbliższych dniach inwestorzy będą w dalszym ciągu dyskontować w swych poczynaniach możliwość nastąpienia kolejnych podwyżek stóp procentowych w naszym kraju. Fakt ten przełoży się na dalsze umocnienie polskiej waluty. Kurs EUR/PLN będzie zmierzał w kierunku 3,60, natomiast kurs USD/PLN może ustanowić nowe kilkunastoletnie minima.

Na światowym rynku walutowym w ostatnich dniach panowało duże niezdecydowanie. W pierwszej połowie minionego tygodnia kurs EUR/USD konsolidował się w zakresie1,48-1,49. W środę nastąpiło przebicie dolnego ograniczenia tego przedziału, które powinno wywołać korektę kursu tej pary walutowej w okolice poziomu 1,46. Szanse na jej wystąpienie wsparł jeszcze późniejszy nieudany powrót powyżej 1,48. Silniejsza korekta wartości euro względem dolara jednak nie nastąpiła. Od większych spadków kurs EUR/USD kilkukrotnie powstrzymał poziom 1,4720. Na większe umocnienie dolara nie pozwoliły docierające w ostatnim czasie na rynek doniesienia makroekonomiczne, które z małymi wyjątkami wskazywały na możliwość znacznego spowolnienia  gospodarki Stanów Zjednoczonych na koniec bieżącego roku.

Inwestorzy w minionym tygodniu czekali przede wszystkim na wieści z amerykańskiego rynku nieruchomości. To właśnie przedłużający się kryzys tego sektora jest głównym powodem obecnych kłopotów gospodarki USA. Najnowsze dane nie napawają zbytnim optymizmem. Sprzedaż domów na rynku wtórnym zanotowała kolejny spadek, osiągając w październiku poziom 4,97 mln. Liczba sprzedanych nowych domów co prawda nieznacznie wzrosła, jednak stało się to na skutek znacznej rewizji w dół wrześniowych wskazań. W dalszym ciągu nie widać poprawy stanu sektora nieruchomości USA, co może oznaczać, iż kłopoty amerykańskiej gospodarki nie zakończą się zbyt szybko. Jak pokazują jednak ostatnie dane na temat dynamiki PKB za III kw. problemy te w ostatnich miesiącach jeszcze się na dobre nie zaczęły. Wzrost gospodarczy w miesiącach lipiec-wrzesień osiągnął tam poziom 4,9%. Tym samym dokonano znacznej rewizji pierwszych szacunków, które wskazywały na dynamikę 3,9%. W okresie tym większość dziedzin amerykańskiej gospodarki nie odczuła jeszcze negatywnych skutków zawirowań na rynkach finansowych i w sektorze nieruchomości. Wpływ ten jednak może być odczuwalny w kolejnych miesiącach. Z tego powodu dynamika wzrostu gospodarczego USA w czwartym kwartale tego roku może obniżyć się do poziomu 1,5%.

Na silny wzrost ryzyka znacznego spowolnienia tempa rozwoju Stanów Zjednoczonych wskazywał w swym ostatnim wystąpieniu szef FED Ben Bernanke. Stwierdził on, że obecnie zagrożenie niższego tempa rozwoju ponownie przewyższa niebezpieczeństwo nadmiernego wzrostu inflacji. Słowa te można traktować jako zapowiedź kolejnych obniżek kosztu pieniądza w USA. Ewentualne grudniowe cięcie o 25 punktów bazowych zostało już jednak wcześniej zdyskontowane przez inwestorów dlatego wystąpienie szefa FED nie przełożyło się na dalsze osłabienie amerykańskiego dolara.

Kurs EUR/USD nie zareagował również na sprzyjające umocnieniu europejskiej waluty dane makro ze strefy euro. Pierwsze szacunki wskaźnika inflacji konsumenckiej HICP za listopad wskazują, że dynamika cen wzrosła tam do 3% r/r, z poziomu 2,6% w październiku. Inwestorzy, oczekują jednak, że Europejski Bank Centralny na swym najbliższym spotkaniu, które odbędzie się 6 grudnia, pozostawi stopy procentowe w strefie euro bez zmian. Jeśli faktycznie tak się stanie, a komunikat po podjęciu tej decyzji nie będzie wskazywał na podwyżkę kosztu pieniądza w kolejnym miesiącu, kurs EUR/USD nie powinien ulec silniejszemu wzrostowi. Bardziej prawdopodobne jest, iż w kolejnych dniach będzie pozostawał dość stabilny. Większe zmiany na rynek może przynieść dopiero raport z amerykańskiego rynku pracy za listopad, który zostanie przedstawiony w przyszły piątek. Prognozy wskazują, iż liczba nowych miejsc pracy w sektorach pozarolniczych wyniosła 73 tys., co byłoby wynikiem o ponad połowę niższym od wskazań październikowych. Oczekuję się również wzrostu stopy bezrobocia do poziomu 4,8%. Jeśli dane będą zbliżone do prognoz lub od nich niższe dolar może ponownie ulec osłabieniu.


Źródło: DM TMS Brokers S.A.
+ dodaj komentarz
drukuj
prześlij na email
powrót
do góry
 Brak komentarzy
Tego artykułu jeszcze nie skomentowano. Bądź pierwszy...

Biznes-Firma.pl / Waluty: Komentarz tygodniowy 02-12-2007

Copyright by Biznes-Firma.pl - Wszystko dla Twojej Firmy (c) 2008 - Wszelkie Prawa Zastrzeżone Kontakt  I  Reklama  I  Mapa serwisu  I  Polityka prywatności  I  O nas