Wielu z obawy przed tym co kryje się w kopercie chętnie ignoruje przesyłki ze skarbówki.
Niestety jak zauważa "Gazeta Podatkowa" korespondencji z Fiskusem nie sposób uniknąć. Urząd skarbowy wysyła bowiem postanowienia, decyzje czy wezwania.
Dlatego wielu z nas uznaje że lepiej zignorować list na etapie doręczenia. Niestety jak zauważa "GP" fakt, że pismo nie zostało odebrane, nie oznacza, że nie zostało doręczone.
Pismo takie wraca do urzędu skarbowego i potraktowane zostaje jak doręczone. Podobnie jest w przypadku gdy pismo zostaje pozostawione przez listonosza na poczcie a, którego nie odebraliśmy w ciągu dwóch tygodni.