dodaj do ulubionych

ustaw jako startową

Strona Główna    |    Praca    |    Reklama    |   Kontakt

Czwartek, 8. styczenia 2009

Porady dla Firm
Biznes Wiadomości
Finanse
Gospodarka
Puls Rynku
Przemysł,Firmy
Media, telekomunikacja
Podatki
Pomysł na Biznes
Biznesplan
Spółki
Moja Firma
Marketing i Reklama
Jak założyć firmę
Formularze Podatkowe, umowy
Wskaźniki, progi podatkowe
Kalkulatory VAT, NIP i inne
Biznes Forum
Kalendarz podatkowy
Newsletter
Szkolenia biznesowe
Księgarnia biznesowa
Wiadomości na Twojej stronie
Giełda Biznes Ofert
Centrum Finansowe
Kanały RSS
W jaki sposób dążysz do zwiększenia oglądalności Twojej strony firmowej?
Zakup reklamy
Pozycjonowanie w wyszukiwarkach
Marketing wirusowy
Nie przejmuje się tym
Nie mam strony firmowej

 

Tu jesteś : Biznes Wiadomości / Finanse / Zwróćmy uwagę na prowizje

PODOBNE TEMATY
 
28-03-2007  |  Banki nie mogą pobierać prowizji
Zwróćmy uwagę na prowizje
Autor: Natalia Łajdych 30-08-2007
Nigdy nie zaciągajmy kredytu pod wpływem reklam eksponujących niskie oprocentowanie. Zawsze domagajmy się podania wszystkich opłat i całkowitego kosztu.
Firmy pożyczkowe na ogół łagodniej niż banki oceniają zdolność klienta do spłacania długu. Nierzadko więc można tam pożyczyć nawet wtedy, gdy udokumentowane dochody są niskie. Banki stawiają wyższe wymagania. Ale jeśli już znają klienta (bo prowadzą jego konto) albo prześwietlą go i stwierdzą, że jest wiarygodny, z reguły proponują lepsze warunki finansowe.

Po kredyt gotówkowy w pierwszej kolejności należy więc zgłosić się do banku, w którym mamy konto osobiste. Stali klienci często płacą niższe prowizje lub odsetki. Na przykład Deutsche Bank od posiadaczy konta DB Fokus pobiera prowizję niższą o 25 pkt proc.
Nie ufaj reklamie

Klienci bardzo często wybierają kredyty najszerzej reklamowane. A w reklamach zwykle podawane jest niskie oprocentowanie nominalne. Nie wspomina się natomiast o pozostałych kosztach: prowizjach, opłatach przygotowawczych, obowiązkowych ubezpieczeniach. Na przykład dobre wrażenie robią oferty Lukas Banku czy Dominet Banku. Oprocentowanie nominalne kredytów zaczyna się tam od 7,5 proc. (Lukas) i od 8,9 proc. (Dominet). Ale w obu ofertach klient musi zapłacić za obowiązkowe ubezpieczenie. Według wyliczeń firmy doradczej Expander, jeśli pożycza się 8 tys. zł na rok, za polisę na życie i od utraty pracy w Dominet Banku zapłaci się łącznie 374,8 zł, a w Lukas Banku 312 zł. Poza okresem promocji prowizje w tych bankach są wysokie. W rezultacie rzeczywiste oprocentowanie kredytu sięga 30 proc.

Ubezpieczenie jest też wymagane w innych bankach: Polbanku, Banku Pocztowym, Volkswagen Bank direct (tu obowiązkowe jest ubezpieczenie od spłaty kredytu). Millennium pobiera składkę ubezpieczeniową z góry (0,2083 proc. całego kredytu). Są to na pewno istotne koszty.
Uwaga na wysokie prowizje

Duży wpływ na koszty ma również prowizja. Często bardziej opłaca się kredyt z niską prowizją i większym oprocentowaniem niż odwrotnie. Prowizję płacimy bowiem od całej kwoty kredytu, a odsetki - przy ratach malejących - od kwoty zmniejszającej się co miesiąc.

Według ustawy o kredycie konsumenckim maksymalne oprocentowanie kredytu nie może przekroczyć czterokrotności stawki dla kredytu lombardowego NBP, czyli obecnie 24 proc. Natomiast łączne prowizje za udzielenie kredytu nie powinny być większe niż 5 proc. Limit ten nie obejmuje kosztów ubezpieczeń.

Z naszych informacji wynika, że dobre oferty kredytowe mają: Podkarpacki Bank Spółdzielczy, ING Bank, Kredyt Bank, PKO BP, Bank BGŻ. Klienci, którzy mają w tych instytucjach konta osobiste, w zasadzie nie muszą studiować innych propozycji.

W dużo gorszej sytuacji są ci, którzy nie założyli rachunku w żadnym banku, niewiele zarabiają, nie mają stałej pracy. Jest bardzo prawdopodobne, że bank nie udzieli im pożyczki, bo uzna, że nie mają zdolności kredytowej. Tacy klienci trafiają na przykład do firmy Provident, która jest mniej rygorystyczna. Ale za to łączne koszty udzielonego przez nią kredytu są dużo wyższe niż w banku.

Osoby z dobrą zdolnością kredytową również przez Provident są lepiej traktowane. Dla nich firma przygotowała ofertę zbliżoną do bankowej. Są to pożyczki Rapida (udzielane tylko przez Internet) oraz Mandarynka.

Masz prawo do informacji

Klienci odprawieni z kwitkiem z banku trafiają też do firm, które wykorzystują ich słabą orientację w usługach finansowych.

- Trzeba uważać na firmy, które żądają wysokiej opłaty przygotowawczej, zanim przedstawią klientowi umowę - ostrzega Roman Jarząbek, dyrektor delegatury UOKiK w Gdańsku. Taka opłata może wynosić maksymalnie 5 proc. całej pożyczki. Nie jest klientowi zwracana, jeśli ostatecznie nie zdecyduje się on na zawarcie umowy. Tak było w skontrolowanej przez UOKiK Polskiej Korporacji Finansowej Skarbiec. Konsument mógł zapożyczyć się na bardzo wysoką kwotę, ale była ona wypłacana w transzach po 5 tys. zł. Przekazanie każdej następnej transzy było uzależnione od spłaty poprzedniej. Natomiast 5-proc. opłatę należało uiścić natychmiast. Takie działanie miało charakter bezprawnego już systemu argentyńskiego.

W województwie poznańskim UOKiK miał zastrzeżenia do dwóch firm: Kredyt Express Hawryluk oraz Konsorcjum Biznesowe Euro Inwest z siedzibą w Kórniku. Obie dostosowały się już do zaleceń urzędu i zmieniły wzorce umów. Brakowało w nich podstawowych informacji o kosztach pożyczki (m.in. do całkowitych kosztów nie wliczono opłaty przygotowawczej, co jest niezgodne z ustawą o kredycie konsumenckim). W umowie nie było też dokładnie określonych zabezpieczeń, a więc firma mogła je ustalać dowolnie.

Więcej analiz i przykładów z życia w wydaniu internetowym Rzeczpospolitej.
+ dodaj komentarz
drukuj
prześlij na email
powrót
do góry
 Brak komentarzy
Tego artykułu jeszcze nie skomentowano. Bądź pierwszy...

Biznes-Firma.pl / Biznes Wiadomości / Finanse / Zwróćmy uwagę na prowizje

Copyright by Biznes-Firma.pl - Wszystko dla Twojej Firmy (c) 2008 - Wszelkie Prawa Zastrzeżone Kontakt  I  Reklama  I  Mapa serwisu  I  Polityka prywatności  I  O nas