Użytkownik konta dostaje e-mail z prośba o podanie danych osobowych oraz hasła broniącego dostęp do konta. Po uzyskaniu tej informacji hakerzy mają ogromną szansę na dostanie się do konta bankowego i wypłacenia całej gotówki. Przy próbie otrzymania danych używają argumentów, że nieprzekazanie ich może zablokować dostęp do konta.
Wiadomości od hakerów są bardzo podobne do tych prawdziwych od banku. Mają jednak błędy m.in. brak polskich liter oraz błędne daty (często sprzed kilkuset lat). Po otrzymaniu takiej wiadomości, aby sprawdzić jej prawdziwość, najbezpieczniej zadzwonić do banku i dowiedzieć się, czy rzeczywiście była do nas wysłana.
Źródło: dziennik.pl