 |
 |
PODOBNE TEMATY |
|
|
|
| Prezydent Etiopii obiecuje inwestycje na rynku telekomunikacyjnym |
 |
 |
 |
| Autor: Natalia Łajdych |
23-08-2007 |
|
|
|
|
Premier Etiopii potwierdził w środę, iż państwo zacznie inwestować w telekomunikację. Branża ta już od dłuższego czasu cierpi na zastój ze względu na korupcję, „nietrafione” usługi i wysokie opłaty.
„Szybki rozwój w krajach takich jak Etiopia nie jest kwestią wyboru, ale koniecznością”, powiedział premier, Meles Zenawi, w czasie trzydniowej konferencji odbywającej się w stolicy, Addis Ababa i dotyczącej technologii.
Etiopia planuje podwoić obszar swoich sieci telekomunikacyjnych w ciągu następnych 3 tygodni poprzez wprowadzenie na rynek 1,2 miliona nowych numerów telefonów.
Abdurahim Ahmed, rzecznik prasowy jednej z państwowych korporacji telekomunikacyjnych, stwierdził, iż ekspansja wraz z ulepszeniem technologicznym będzie kosztować około 21,7 milionów dolarów.
Ahmed poinformował również, że poprawa stanu telekomunikacji w kraju jest „bronią, aby zredukować ubóstwo”. Dodał, iż rząd ubolewa nad decyzjami podjętymi 10 lat temu, szczególnie nad brakiem jakichkolwiek inwestycji w branży IT.
Za połączenie z Etiopii do sąsiedniej Kenii należy zapłacić około 4zł za minutę, podobnie jak do Australii. Ceny międzynarodowych rozmów w jednej z największych sieci komórkowych w Kenii znacząco się różnią, od 50 groszy po ponad 4 zł.
Etiopskie gazety donoszą ostatnio o zwolnieniach wysokich urzędników z największych sieci telekomunikacyjnych, którzy prawdopodobnie bardziej koncentrowali się na układach niż na rozwoju swoich przedsiębiorstw.
Wysyłanie sms-ów jest zakazane w Etiopii po wzmożonej agresji po wyborach w 2005 roku. Wtedy to działacze opozycji zostali posądzeni o wykorzystanie usługi w celu zorganizowania antyrządowych manifestacji.
Tłumaczenie własne z "International Herald Tribune".
|