Chociaż na międzynarodowym rynku paliw ceny bardzo się wahają, to jednak kurs złotego jest winien tym podwyżkom, nie zaś ogólnoświatowych tendencji. Złoty w ubiegłym tygodniu bowiem osłabił się aż o 11 groszy względem dolara amerykańskiego.
Podwyżki nie obejmą raczej sfery sprzedaży detalicznej - tutaj ceny mają utrzymać się na stałym poziomie, bądź też wzrosnąć o niewielkie kwoty rzędu jednego, dwóch groszy na litrze.
Jak podają eksperci z biura Reflex, słabość złotówki zaowocuje podwyżkami bezpośrednio u rodzimych producentów paliw.