Niekorzystne tendencje w świecie gospodarczym dosięgły również gospodarkę Niemiec i Francji. W drugim kwartale br., według angielskiej stacji BBC, obie gospodarki miały minimalny 0,3 proc. wzrost. Był on dużo niższy od przewidywań.
Sytuacja gospodarki Francji może być sygnałem do dłuższego zastoju. Jak mówi w rozmowie z BBC francuski ekonomista Phillipe Brossard "planowany na koniec roku wzrost rzędu 2 proc. będzie trudny do osiągnięcia". Natomiast sytuacja w Niemczech uznawana jest za czasową. Związana jest głównie z problemami w budownictwie. W ocenie ekspertów gospodarka niemiecka w trzecim i czwartym kwartale przyśpieszy i jej sytuacja będzie stabilniejsza. Przypomnijmy, iż również gospodarka innego europejskiego silnego ekonomicznie kraju, Włoch, zanotowała bardzo niski wzrost na poziomie 0,1 proc.