Powołując się na dziennik "Rzeczpospolita", Kanał Pierwszy rosyjskiej telewizji państwowej poinformował, że unijni inspektorzy sprawdzili 27 przedsiębiorstw i prawie w połowie wykryli nieprawidłowości.
"Zdaniem obserwatorów, historia ta może skłonić Unię Europejską do zrewidowania jej podejścia do rosyjskiego embarga na import polskiego mięsa" - przekazała rosyjska telewizja.
Z kolei związana z Kremlem wielkonakładowa "Komsomolskaja Prawda" wybiła, że "Europa też pogardliwie patrzy na polskie mięso".
"Konfrontacja Rosji z UE, z powodu polskiego mięsa może się zakończyć. I co najprzyjemniejsze - przyznaniem nam racji" - skonstatował moskiewski dziennik.
"Do niedawna Unia Europejska wstawiała się za Polakami i żądała powrotu wątpliwej jakości mięsa na nasze lady sklepowe, a rosyjską kontrolę weterynaryjną uważała za zbędną. Gdy niebezpieczne mięso zaczęło pojawiać się u samych Europejczyków, ci jednak wysłali inspektorów do Polski" - napisała "Komsomolskaja Prawda" i dodała: "wygląda na to, że teraz jedna sporna kwestia w relacjach Moskwy i Brukseli zostanie zamknięta".
Zastępca Głównego Lekarza Weterynarii (GLW) Krzysztof Jażdżewski przyznał, że nie wszystkie zakłady działające w Polsce, w sektorze spożywczym są idealne, ale "okres przejściowy w dostosowaniu do standardów unijnych mamy do końca 2007 r. i nawet, jeśli kontrolerzy znajdą w danym zakładzie nieprawidłowości, szczególnie dotyczące jego budowy i wyposażenia, nie można go ot tak zamknąć".
Przypomniał, że opisana kontrola była przeprowadzona we wrześniu 2006 roku. Jednak - jak zaznaczył - analizując kolejne kontrole przeprowadzone przez Komisję Europejską, można jednoznacznie stwierdzić, że z roku na rok poprawia się standard polskich zakładów.
"W czerwcu 2007 r. Komisja Europejska przeprowadziła kolejną kontrolę, której wyniki będą opublikowane na początku przyszłego roku. Inspektorzy stwierdzili duży postęp w dostosowaniu do unijnych standardów. Trzeba jednak podkreślić, że w żadnym kraju nie jest idealnie" - dodał Jażdżewski. Nie chciał ujawnić wyników czerwcowej kontroli ze względu na unijne procedury. Powiedział jedynie, że spośród skontrolowanych zakładów uchybienia wykryto tylko w dwóch, które mają uprawnienia eksportowe do UE i jednym zakładzie uprawnionym do sprzedaży na rynku krajowym.
"Inspektorzy stwierdzili znaczny postęp. Nie jest tak, że po wejściu do UE staliśmy się krajem >mlekiem i miodem płynącym<. Jednakże KE w swoich raportach sama zauważa, że z roku na rok w zakresie nadzoru jest w Polsce coraz lepiej", stwierdził.
Rosja wprowadziła embargo na import mięsa z Polski w listopadzie 2005 roku, zarzucając stronie polskiej fałszowanie certyfikatów weterynaryjnych i fitosanitarnych. Polska, która usunęła uchybienia, od listopada 2006 roku blokuje rozpoczęcie negocjacji między Unią Europejską a Rosją w sprawie nowego traktatu o partnerstwie i współpracy.
Na majowym szczycie UE-Rosja pod Samarą nad Wołgą, Unia Europejska stanęła po stronie Polski, otwarcie przeciwstawiając się Kremlowi.
Główne źródło: PAP.