Od pierwszego stycznia tego roku dwie firmy dostarczające prąd – RWE Stoen i Vattenfall – podwyższyły ceny energii. O ile w przypadku firmy Vattenfall klienci będą zmuszeni zapłacić za prąd większą opłatę, o tyle klienci Stoen mogą podwyżkę zignorować.
Wszystko za sprawą powiadomień, które zobowiązane były wysłać obie firmy. Standardowo miały zawierać informację o podwyżce cen. Różnica między stereopolistami wynikła w dość nieoczekiwanym miejscu... na poczcie. Stoen bowiem zawiadomienia wysłał zwykłymi listami w przeciwieństwie do listów poleconych wysłanych przez Vattenfall.
List polecony ma tę zaletę, że udokumentowany jest odbiór korespondencji, a co za tym idzie, także jej treści. Odbierając i zaznajamiając się bowiem z zawiadomieniem o podwyżce możemy wybrać jedno z dwóch wyjść: albo zgodzić się na podwyżkę albo rozwiązać umowę i poszukać innego dostawcy. W przypadku listu zwykłego nikt nie może udowodnić, że dana osoba odebrała przesyłkę. W takim wypadku osoba ta nie jest zobowiązana do płacenia wyższych stawek. Na podniesienie bowiem cen musi się zgodzić odbiorca. Nie otrzymując listu może twierdzić, że nie wiedział o podwyżce, a pozwany do sądu ma duże szanse na wygraną. Firma, która wystosowała bowiem takie pismo, musiałaby udowodnić, że pozwany odebrał list z zawiadomieniem. Co innego jednak gdy zapłacimy fakturę, która przyszła razem z powiadomieniem. Płacąc ją dajemy do zrozumienia, iż list został odebrany.
Jakie mogą być skutki niepłacenia za prąd większych pieniędzy? Dostawca może odciąć nam dostęp do prądu. W tym przypadku prawo stoi po naszej stronie, gdyż możemy się zwrócić do Urzędu Regulacji Energetyki i zaprotestować. URE najprawdopodobniej nakaże dostawcy ponowne włączenie prądu. Pamiętajmy też o tym, że składając wypowiedzenie nie musimy płacić za prąd wyższych stawek.
List polecony ma tę zaletę, że udokumentowany jest odbiór korespondencji, a co za tym idzie, także jej treści. Odbierając i zaznajamiając się bowiem z zawiadomieniem o podwyżce możemy wybrać jedno z dwóch wyjść: albo zgodzić się na podwyżkę albo rozwiązać umowę i poszukać innego dostawcy. W przypadku listu zwykłego nikt nie może udowodnić, że dana osoba odebrała przesyłkę. W takim wypadku osoba ta nie jest zobowiązana do płacenia wyższych stawek. Na podniesienie bowiem cen musi się zgodzić odbiorca. Nie otrzymując listu może twierdzić, że nie wiedział o podwyżce, a pozwany do sądu ma duże szanse na wygraną. Firma, która wystosowała bowiem takie pismo, musiałaby udowodnić, że pozwany odebrał list z zawiadomieniem. Co innego jednak gdy zapłacimy fakturę, która przyszła razem z powiadomieniem. Płacąc ją dajemy do zrozumienia, iż list został odebrany.
Jakie mogą być skutki niepłacenia za prąd większych pieniędzy? Dostawca może odciąć nam dostęp do prądu. W tym przypadku prawo stoi po naszej stronie, gdyż możemy się zwrócić do Urzędu Regulacji Energetyki i zaprotestować. URE najprawdopodobniej nakaże dostawcy ponowne włączenie prądu. Pamiętajmy też o tym, że składając wypowiedzenie nie musimy płacić za prąd wyższych stawek.
Brak komentarzy
Tego artykułu jeszcze nie skomentowano. Bądź pierwszy...

