Coraz większa świadomość ludzi dotycząca zagrożeń spowodowanych niezdrową żywnością daje szansę tzw. ekologicznym sklepom. W dobie ekologii wiele osób rezygnuje z zakupu żywności w supermarketach na rzecz sklepów z zdrową żywnością.
W dużych miastach sklep tego typu odpowiednio zareklamowany przynosi spore dochody. Usytuowany nawet w pobliżu hipermarketu radzi sobie rewelacyjnie (na przykładzie Kościana). Oczywiście otwarcie go w małym miasteczku czy na wsi mija się zupełnie z celem.
Decydując się na tego typu działalność mamy do wyboru dwie opcje. Albo będziemy kupować towar od certyfikowanych gospodarstw ekologicznych(jest ich zaledwie kilka tysięcy w Polsce mimo wysokich dotacji dla rolników), zgodnie z dyrektywami UE albo też będziemy sprzedawać towary od pobliskich rolników nie posiadających takowego certyfikatu. W drugim jednak przypadku nie możemy posługiwać się szyldem ekologicznej żywności. Oczywiście tak wygląda to w teorii, gdyż w sklepach z tzw. zdrową żywnością zaledwie kilka procent produktów pochodzi z certyfikowanych gospodarstw. Dlatego też żeby posiadać pełen asortyment w naszym sklepie musimy sprzedawać produkty ekologiczne razem z produktami tylko w teori będącymi zdrową żywnością. Powstają co prawda takie "twory" jak hurtownie z ekologiczną żywnością, jednak w rzeczywistości posiadają one tzw. zdrową żywność wątpliwego pochodzenia.
Głównym problemem właścicieli sklepów ze zdrową żywnością jest pozyskanie stałych dostaw świeżych produktów oraz poszerzenie i uatrakcyjnienie asortymentu. Do informacji o producentach dociera dzięki "jedna pani powiedziała drugiej pani". Dane o producentach posiadających certyfikat są bowiem utajnione. Ministerstwo twierdzi, że wynika to z przepisów ustawy o ochronie danych osobowych(1).
Produkty ekologiczne są pakowane i eksponowane z reguły w sposób, który nie przyciąga oka dzisiejszego klienta. Kwestia cen nie przedstawia się tak jednoznacznie. Większość konsumentów zdaje sobie sprawę, że produkt ekologiczny musi być droższy, ponieważ został wytworzony metodami o niższej wydajności. Nie jest jednak jasne - o ile. Szacuje się, że ceny towary w sklepach z ekologiczną żywnością są o 30 - 50 proc. wyższe niż produktów "konwencjonalnych" na bazarze i o 20 - 30 proc. w porównaniu ze sklepami. Są to proporcje uzasadnione i racjonalne. Część handlowców wykorzystuje dezorientację klientów i ustala ceny na niektóre produkty na poziomie 2 - 3 razy wyższym w porównaniu ze zwykłymi sklepami. Jest to jednak polityka krótkowzroczna, utrwala bowiem przekonanie, że "zdrowa" żywność to luksus niedostępny dla zwykłego konsumenta. Niekiedy, głównie w związku z sezonową nadprodukcją określonych warzyw i owoców "konwencjonalnych", różnice cen bywają nawet wielokrotnie wyższe(2).
ceny
dodał : ~Cena, 07-05-2012 13:59
Wydaje mi się, że to trochę pod publicznę, że ceny są większe o 20% niż w normalnych sklepach. Ceny są wyższe co najmniej o połowę i tak naprawdę mogą sobie na nie pozwolić tylko zamożni klienci, dlatego też bardzo ważna jest lokalizacja. No i potrzebny jest dość duży kapitał, by założyć taki sklep.