W firmach, w których nie działają związki zawodowe, wybory do rady pracowników organizuje się na wniosek 10 proc. zatrudnionych. Pracodawca ustalając, czy dany wniosek zyskał akceptację 10 proc. pracowników, musi wziąć pod uwagę liczbę pracowników w dniu, w którym taki wniosek wpłynął do niego. Nie może to być np. średnia zatrudnionych osób w ciągu ostatnich 6 miesięcy.
Z wyjaśnień Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej wynika również, że w liczbie tej trzeba uwzględnić wszystkich zatrudnionych w ramach stosunku pracy, łącznie z pracownikami młodocianymi.
Ogłoszenie przez pracodawcę wyborów musi nastąpić nie tylko wtedy, gdy pod wnioskiem podpisze się jedna dziesiąta zatrudnianych, ale także wtedy gdy takich wniosków było kilka, a żaden nie miał poparcia tej liczby pracowników.
Źródło: Gazeta Prawna

