Na nieco niższą wartość wskaźnika w pierwszym miesiącu roku wpłynęło mniejsze tempo wzrostu nowych zmówień. Jego spadek widoczny jest już drugi miesiąc z rzędu. Zamówienia wciąż się zwiększają, ale rekordowego tempa, jakie zanotowano w listopadzie, nie udało się utrzymać. Dotyczy to zarówno zamówień krajowych, jak i eksportowych. Poziom produkcji wzrósł w styczniu już szósty raz z rzędu, jednak tempo tego wzrostu było także nieco wolniejsze. Mniejsza dynamika wzrostu produkcji i zamówień wpłynęły na spadek zatrudnienia, choć nie był on znaczący. Zanotowano największy od lipca ubiegłego roku spadek zapasów.
Wciąż rosną koszty produkcji, głównie w wyniku wyższych cen metali oraz artykułów spożywczych. Wzrost kosztów produkcji utrzymuje się już od sześciu miesięcy. Przedsiębiorcy jednak nie byli w stanie przerzucić tych kosztów na odbiorców i ceny wyrobów gotowych spadły. Powodem były obawy związane z wolniejszym tempem wzrostu zamówień, rosnąca konkurencja na rynku oraz umacniający się złoty.
Roman Przasnyski
Główny Analityk Gold Finance