Zwolennicy wołowych hamburgerów z grilla mogą ostrzyć plastikowe noże i widelce. Po pięciu latach przerwy w kraju pojawi się numer trzy na światowym rynku fast foodów, amerykański Burger King. Pierwszy bar pod tym szyldem ma być otwarty do połowy roku w warszawskim centrum handlowym Złote Tarasy. Kolejnych kilka - do końca tego roku – dowiadujemy się z „Gazety Wyborczej”.
To już po raz drugi Burger King próbuje rzucić rękawicę sieci McDonald's w Polsce. W poprzednim starciu Whopper (flagowy produkt BK) przegrał z Big Makiem. Logo Burger King pojawiło się w Polsce pierwszy raz na początku lat 90., ale mimo licznych zmian strategii w 2001 r. jego lokale zostały przejęte przez holenderską spółkę AmRest. Z 23 punktów spółka zamknęła sześć, a w pozostałych 17 zmieniła markę na KFC - pisze dziennik.
Burger King oferował droższe hamburgery i prawie się nie promował. - Gdy nie ma dobrego marketingu, w świadomości klientów zostaje jedynie zwrot "droższy hamburger" - komentuje analityk proszący o anonimowość.
Reanimacją marki zajmie się AmRest prowadzący w Polsce dwie inne duże sieci - Pizza Hut oraz KFC. Jak to zrobi? Z pierwszych informacji ze spółki wynika, że Burger King ma zabiegać o ludzi młodych i dynamicznych, którzy nie wstydzą się tego, co jedzą. - Na pewno nie będzie im łatwo o dobre lokalizacje dla barów - ocenia przedstawiciel konkurencji proszący o anonimowość.
- Wszystko zależy od tego, jaki pomysł będzie miał AmRest. Na pewno nie ma sensu walczyć z McDonald's cenami. To silna firma, która bez problemu wytrzyma taką wojnę. Z drugiej strony Burger King mógłby oferować zdrowsze menu dla klasy średniej, a to pociągnie za sobą wyższe ceny. I ograniczy rozwój tej sieci do dużych miast, nie pozwalając osiągnąć tej skali co konkurenci - tłumaczy "Gazecie Wyborczej" Bartłomiej Serafiński z firmy doradztwa marketingowego Stratosfera Added Value.
Burger King oferował droższe hamburgery i prawie się nie promował. - Gdy nie ma dobrego marketingu, w świadomości klientów zostaje jedynie zwrot "droższy hamburger" - komentuje analityk proszący o anonimowość.
Reanimacją marki zajmie się AmRest prowadzący w Polsce dwie inne duże sieci - Pizza Hut oraz KFC. Jak to zrobi? Z pierwszych informacji ze spółki wynika, że Burger King ma zabiegać o ludzi młodych i dynamicznych, którzy nie wstydzą się tego, co jedzą. - Na pewno nie będzie im łatwo o dobre lokalizacje dla barów - ocenia przedstawiciel konkurencji proszący o anonimowość.
- Wszystko zależy od tego, jaki pomysł będzie miał AmRest. Na pewno nie ma sensu walczyć z McDonald's cenami. To silna firma, która bez problemu wytrzyma taką wojnę. Z drugiej strony Burger King mógłby oferować zdrowsze menu dla klasy średniej, a to pociągnie za sobą wyższe ceny. I ograniczy rozwój tej sieci do dużych miast, nie pozwalając osiągnąć tej skali co konkurenci - tłumaczy "Gazecie Wyborczej" Bartłomiej Serafiński z firmy doradztwa marketingowego Stratosfera Added Value.
Brak komentarzy
Tego artykułu jeszcze nie skomentowano. Bądź pierwszy...

