Winnice i winiarnie kojarzą nam się przede wszystkim z Francją i Hiszpanią, gdzie „winny interes” ma wielu swoich naśladowców, którzy są w stanie czerpać z niego ogromne dochody. Czy w Polsce własna winiarnia i winnica zarazem, to dobry pomysł? Okazuje się, że jak najbardziej, ale najpierw trzeba włożyć w biznes spore środki finansowe, aby po pewnym czasie cieszyć się wysokimi dochodami.
Winny biznes w Polsce
W naszym kraju w chwili obecnej funkcjonuje około 500 winnic i cały czas powstają kolejne. Skuszeni możliwością zarobku biznesmeni podejmują się uprawy winogron i otwierają własne winiarnie, dla smakoszy tego szlachetnego trunku. Winnice są alternatywą dla małych browarów. Polacy od pewnego czasu stali się miłośnikami win, dlatego też zainteresowanie otwieraniem winiarni wzrosło. Najwięcej winnic i winiarni znajdziemy w Małopolsce i na Podkarpaciu, gdzie warunki klimatyczne poniekąd sprzyjają uprawom winnej latorośli.
Nie bez znaczenia dla rozwoju tego biznesu ma wzrost spożycia wina i liczby koneserów tego trunku. Powstała pewna moda na polskie wino. Dla niektórych smakoszy autorskie, polskie wino, które powstało w małej winnicy, to cenny towar, a wręcz niekiedy jest on postrzegany jako unikat. Dzięki temu cena jednej butelki wina może być windowana bardzo wysoko. Jeśli jest ono dostępne na dodatek wyłącznie w autorskich winiarniach, zapłacimy naprawdę słono za jego skosztowanie.
Eksperci tego rynku twierdzą, że produkcja i sprzedaż wina to bardzo dobry pomysł na biznes w Polsce. Całkowicie można na tym zarobić, ale trzeba liczyć się z tym, że początkowo będzie trzeba wyłożyć na realizację swojego pomysłu na biznes duże środki finansowe.
Ile to kosztuje?
Aby otworzyć własną winnicę, trzeba mieć ziemię. Jej zakup pociągnie za sobą bardzo wysokie koszty. Za jeden hektar ziemi uprawnej trzeba zapłacić od 15 do 30 tys. zł, w zależności oczywiście od lokalizacji. Na hektarowej działce rolnej zmieści się mniej więcej 5 tys. sadzonek winnej latorośli. Jedna sadzonka kosztuje od 7 do 10 zł, w zależności od rodzaju, co daje w sumie od 35 tys. zł do 50 tys. zł nakładu środków. Dodatkowo, winnicę należy zaopatrzyć w młynki do oddzielania szypułek od owocu, kadzie wykonane ze stali szlachetnej, beczki na wino i korkownice. Zaaranżować należy też piwnicę do składowania wina, a jeśli na terenie winnicy chcemy jeszcze sprzedawać nasze wyroby – także samą winiarnię.
W sumie, na stworzenie hektarowej winnicy trzeba wydać jakieś 130-150 tys. zł, a na winiarnię około 10-20 tys. zł. Winiarnię trzeba zaopatrzyć w odpowiednie regały i stojaki na butelki wina, w bar, kieliszki, lodówki na wino, stoliki i całą aranżację, która będzie pasowała do takiego miejsca. Opłacić należy czynsz i media – prąd, gaz, wodę, telefon itd.
Kolejne opłaty związane są już z prowadzeniem winnicy i winiarni. Po założeniu działalności gospodarczej i uzyskaniu koncesji na sprzedaż wyrobów innych, przyjdzie nam płacić akcyzę od każdej butelki sprzedanego wina. Jednostkowo nie jest to wysoki koszt – około 1 zł za butelkę wina. Do tego należy doliczyć jeszcze koszta wykupienia koncesji. Właściciel winiarni może zdecydować się na jedną z trzech dostępnych form sprzedaży wina – w formie hurtowej, detalicznej lub w sprzedaży gastronomicznej. Niestety, ale każda z tych wymienionych form pociąga za sobą konieczność spełnienia przez przedsiębiorcę dodatkowych wymogów, co naturalnie wiąże się z kosztami. Warto podkreślić, że już sama koncesja to koszt około 500 zł na rok.
Wielu producentów wina ponosi jeszcze koszty związane z przechowywaniem skrzynek z butelkami w certyfikowanej piwnicy, w której panują odpowiednie warunki do dojrzewania wina. Koszt składowania jednej skrzynki wynosi około 70 zł rocznie. Nie każdy jest świadom tego, że wina inwestycyjnego, które przeznaczone jest później na sprzedaż, nie można trzymać byle gdzie, w zwykłej komórce, ponieważ nikt nie od nas go nie kupi.
państwo chciało by zarabiać krocie na podatnikach. nie dostrzegają źródeł dochodu i to dość rentownych takich jak hazard, rodzime wina, prostytucja, i palenie zioła. skur...wy.syny wszystko chcą utrudnić i dojeba.ć szarakowi podatków. a dziwki i jaranie zioła nigdy nie zniknie a tak by mieli troche kasy w budżecie. na szczęście w akcyzie wszystko sobie odbiją..... chory kraj
niepewny
dodał : ~Iryk, 30-10-2011 13:43
Według mnie to interes zbyt drogi i niepewny jak na polskie warunki. Mogą sobie na niego pozwolić tylko najbogatsi, a i zyski sa niepewne, gdy nie ma się znajomości...
winnica
dodał : ~adrian, 10-08-2011 17:27
moje marzenie... mam nadzieję, że kiedyś je zrealizuję