31 grudnia 2007 r. skończy się wynegocjowany z UE okres przejściowy na stosowanie w Polsce zerowej stawki VAT przy sprzedaży książek. Od 2008 r. podatek ten ma wynieść 7 proc.
"Według publikowanych informacji stawkę 0 proc. ma kilka krajów Unii Europejskiej - Wielka Brytania, Irlandia, Litwa, Węgry. My jesteśmy „bogaci” i stać nas na więcej. Także na więcej wtórnych analfabetów" - napisali prezesi Federacji ZZPKiS, Jan Budkiewicz i ZNP Sławomir Broniarz w apelu do Rady Ministrów i klubów parlamentarnych.
Władze Federacji Związków Zawodowych Pracowników Kultury i Sztuki (ZZPKiS) oraz Związku Nauczycielstwa Polskiego (ZNP) zaapelowały do rządu i parlamentu o wynegocjowanie z Unią Europejską utrzymania stawki 0 proc. VAT na książki.
"Wyższe ceny (...) sprawią, iż zmniejszy się liczba Polaków mających dostęp do słowa pisanego (...) A wszystko to w świetle badań, które wykazują, że obecnie ponad 50 proc. mieszkańców naszego kraju w ogóle nie czyta" - alarmują związkowcy.
Autorzy apelu argumentują, że wprowadzenie podatku VAT o 1 porc. spowoduje podwyżkę cen detalicznych o 3 proc., 7 proc., zaś 7 proc. VAT podniesie ceny o około 20 proc. Natomiast budżet państwa nie odczuje, ich zdaniem, zwiększonych wpływów z tytułu podwyższenia stawki VAT na książki. "Różnica w wielkości dochodów budżetowych zmieści się w granicach statystycznego błędu" - napisali.
Dlaczego niby wzrost VAT'u o 1% powoduje wzrost ceny produktu o 7% itd.
A nie normalnie o 1% i odpowiednio o 7%, taka ciekawostka przyrodnicza.