Coraz częściej słyszymy o planach żeby umowy o dzieło zostały oskładkowane. Rząd coraz bardziej poważnie myśli o tym, żeby osoby zatrudnione na umowę o dzieło opłacały składki na ZUS.
Objęcie umów o dzieło składkami ZUS rodzi co najmniej dwie korzyści. Po pierwsze ZUS chociaż po trosze uzupełni posiadany deficyt, natomiast przyszli ubezpieczeni otrzymają w przyszłości prawo do emerytury lub renty. Według szacunków oskładkowanie umów o dzieło może przynieść zwiększenie budżetu FUS nawet o miliard złotych. Są to niewątpliwie korzyści jakie niesie opłacanie składek.
Jednak składki na ZUS to kolejne obciążenia, które podwyższają koszty pracy. Poza tym istnieją pewne obawy co do odpowiedniego wykorzystania przez polskie państwo pieniędzy pochodzących od podatników. Bardzo często jest tak, że pieniądze podatników są źle wydatkowane, a państwo szuka dochodów tam gdzie ich nie ma i przy okazji obciąża najbiedniejszych, a daje najbogatszym.
Specjaliści uważają, że objęcie składkami umów o dzieło nie jest najlepszym pomysłem, ponieważ do tej pory ta forma umowy zatrudnienia była dobrym rozwiązaniem szczególnie dla osób młodych, które dopiero co zdobywają doświadczenie zawodowe. W ich przypadku umowa o dzieło umożliwia im zatrudnienie i znalezienie swojej pierwszej pracy.
Umowy cywilnoprawne umożliwiają znalezienie pracy nie tylko ludziom młodym, ale także kobietom, oraz innym osobom, które miały dłuższą przerwę w zatrudnieniu. Jeżeli chodzi o kwestię wynagradzania, to w obecnej formie umowy o dzieło są atrakcyjne między innymi dla: naukowców, dziennikarzy, oraz przedstawicieli wolnych zawodów. Umowy o dzieło są atrakcyjne finansowo dla twórców, takich jak: dziennikarze, przedstawiciele wolnych zawodów. Obecnie od tej formy umów nie są odprowadzane składki na ubezpieczenie społeczne, a dodatkowo można na nich zastosować 50 procentowe koszty uzyskania przychodów.
Ten rodzaj umów jest o wiele tańszy w porównaniu z umowami o pracę. Oskładkowanie umów o dzieło może spowodować, że zwiększy się tzw. szara strefa. Jest to jedno z realnych zagrożeń.
???
dodał : ~andrew, 10-11-2011 12:33
ZUS leży i kwiczy???? Człowieku - o czym Ty piszesz??? To nie ZUS korzysta z tych pieniędzy tylko emeryci renciści i zasiłkowcy. A co do treści artykułu - mam wrażenie, że autor zestawia zatrudnienie na podstawie umów o pracę z umowami cywilnymi (umowami o dzieło), z tytułu których młodym ludziom (dla których jest to "strasznie" korzystne) nie przysługuje kompletnie nic. To narzędzie dla nieuczciwych "pracodawców" którzy ze swojej pazerności oszczędzają na składkach i podatkach. Zrozumiałe jest zawieranie umów o dzieło z naukowcami lub przedstawicielami wolnych zawodów, ale zatrudnianie na podstawie takich umów osób wykonujących pracę pod kierownictwem pracodawcy przez 8 godzin to najzwyklejsze oszustwo - głównie dla wykorzystywanych ludzi, którzy budzą się z ręką w przysłowiowym nocniku, zwłaszcza gdy rodzi się potrzeba uzyskania świadczeń z ZUS - bo zdarzył się wypadek, choroba, itd.
Proszę nie pisać o ZUSie jak jakimś złodzieju, tylko popatrzeć na tych, którzy prawo egzekwowane przez ZUS stanowią.
Pozdrawiam
I znowu przedsiębiorcy dostaną po tyłku a młodzi ludzie stracą. Zablokujmy ZUS, nie zapłaćmy składek w grudniu! Milion mikroprzedsiębiorstw nie zapłaci minimum po 900 zł. i ZUS przed Świętami leży i kwiczy. Pokażmy im naszą siłę!