Jakie skutki dla polskich firm wywoła w najbliższej perspektywie kataklizm w Japonii, który zniszczył część tamtego kraju?
Po Azji i Korei to z Japonią Polska realizuje największy obrót w Azji. Wartość wymiany handlowej z Japonią zaczęła ostatnio wzrastać, a w 2010 roku wyniosła aż 2,8 mld dolarów. Jak podaje Tomasza Starus, główny Analityka i Dyrektor Biura Oceny Ryzyka w Towarzystwie Ubezpieczeń Euler Hermes, na terenie naszego kraju jest ulokowanych 268 przedsiębiorstw z kapitałem japońskim (dane za JETRO), które zainwestowały u nas już łącznie ponad 1 mld dolarów.
Eksperci uspokajają, że kataklizm wywołany falami tsunami nie będzie w Polsce zbytnio odczuwany. Należy bowiem pamiętać, że największa skala zniszczeń ominęła główne obszary przemysłowe Japonii. Z kolei z racji dalekiej odległości od tego kraju, polscy importerzy zaopatrują się zwykle w przedmioty w bardzo dużej ilości. W związku z utrzymywanymi rzeczami w rezerwie nie nastąpi gwałtowny ich deficyt, a firmy będą mogły się do tych utrudnień odpowiednio przygotować. Z drugiej strony nieuniknione jest to, że z powodu ogromnych nakładów, jakie Japonia będzie musiała przeznaczyć na odbudowę zniszczonych regionów i naprawę sieci energetyki atomowej, także nasze firmy zmniejszą tempo napływu inwestycji do tamtego kraju, pogarszając więc handlową współpracę gospodarczą.
Źródło: Ryzyko w Towarzystwie Ubezpieczeń
mówcie co chcecie ale z całą pewnością odczujemy jakis wpływ złej (pokataklizmowej) passy gospodarki Japonii. Aha- OD TYGODNIA NIE KUPUJĘ RYB Z JAPONII. Wolę bez.